poniedziałek, 25 marca 2013

#8 Imagin z Louisem :P

No to w końcu się doczekaliście.. ^^
Dodaję imagina z Lou ze specjalną dedykacją dla "Paulinki.." ;)
Jesteś świetna kocham cię.. <333


**************************************************************************






Jestem zwykłą nastolatką, chodzę do zwykłej szkoły, miałam jedną przyjaciółkę, której zawsze ufałam, ale ona niestety musiała wyjechać z rodzicami z kraju, bo jej tata dostał lepszą pracę. Pisałyśmy ze sobą, dzwoniłyśmy, ale to nie było to samo, co spotkać się osobiście i pogadać.
Mam tez dwóch starszych braci bliźniaków, są ode mnie starsi o 4 lata, ale dobrze mnie traktują i kochają mnie. Nie mamy rodziców, zginęli w wypadku samochodowym 1,5 roku temu. Podczas rozprawy sądowej udało się przekonać sąd do tego, żeby moi bracia się mną zajęli, żebym nie musiała iść do domu dziecka.
Mam 16 lat, jestem w 3 gimnazjum musiałam przenieść się do innej szkoły, ponieważ tą, do której chodziłam zamknięto. W nowej szkole czułam się jeszcze bardziej nieswojo niż w starej. Codziennie widywałam inne uczennice, kiedy je mijałam te patrzyła na mnie z miną WTF śmiały się z mojego stylu… m.in., dlatego, że one wszystkie ubierały się tak dziewczęco i wgl. Ja miałam swój własny styl…   najczęściej ubierałam jeansy, duże t-shirty, szerokie bluzy lub koszule w kratę. Zawsze zabierałam ze sobą moje ukochane duże słuchawki. Zawsze na przerwach zakładałam je na uszy zatracając się w muzyce, komponowałam, rysowałam itp.
W nowej szkole wszyscy dzielili się na grupy: popularni, artyści, kujony itd. Nie należałam do żadnej z tych grup. Jestem typowym samotnikiem.. Wszyscy mnie unikają, ja zreszta ich też.
Po szkole zawszę chodziłam do parku tam znajdował się stary, opuszczony dworek, w którym mieszkała moja babcia, miałam do niego klucze. Nikt tam nie chodził, ponieważ było to jedno z najbardziej zapomnianych miejsc w parku. Pewnego razu siedziałam sobie w jednym z pokoi.. nagle usłyszałam, że ktoś buszuje po kuchni. Przyznam, że się przestraszyłam (kto normalny by się nie przestraszył?), ale nie chcąc pokazywać, że się boję poszłam w kierunku skąd wydobywały się hałasy. Weszłam do kuchni ale nikogo tam nie było, zmieszałam się lekko pomyślałam, że może mam jakieś urojenia. Poszłaś z powrotem do pokoju, przekroczyłam próg a na kanapie zobaczyłam pięciu śmiejących się chłopaków. Dobrze wiedziałam kim są, to 1D – sławny boysband oraz najbardziej popularni chłopacy w szkole. Oczywiście byli ode mnie kilka lat starsi, chodzili do tej samej szkoły ale do klas ponad gimnazjalnych. Nagle zobaczyli, że wchodzę do salonu, od razu ucichli i spojrzeli w moją stronę.
-Emm… Co wy tu robicie? – spytałam zdziwiona i lekko zdenerwowana
-Cześć! Na początek jestem Louis, to Ha…
-Wiem kim jesteście! Pytam co tu robicie?! – przerwałam przystojnemu brunetowi
-Byliśmy się przejść i tak wyszło, że zauważyliśmy ten dworek, a że było otwarte postanowiliśmy wejść. – powiedział Liam
-A ty co tu robisz tak apropo? – odparł Zayn
-Em ten dworek należy do mnie… dostałam go w spadku po babci… - na samo to wspomnienie lekko posmutniałaś, ale nie ukrywałaś tego, że nadal jesteś trochę na nich zła.
-Przykro nam – powiedzieli chórem
-Nic nie szkodzi. – lekko się uśmiechnęłam
-Hej a czy ty przypadkiem nie jesteś [t.i] [t.n]? – spytał Liam
-Emm.. no tak to ja. Skąd wiecie jak się nazywam? – odparłam, byłam zdziwiona, że takie gwiazdy znają moje imię i nazwisko
-No jestes przecież siostrą naszych dobrych kumpli ~ Josh’a i Jake’a – powiedział Harry z uśmiechem na twarzy
-A no tak, przecież zapomniałam, że wy się z nimi przyjaźnicie. Ale skąd wiecie, że jestem ich siostrą?
-Dużo o tobie mówili.. – odpowiedział Niall wychodząc z kuchni
-Serio? Nie podejrzewałam, że o mnie mówili. – uśmiechnęłam się w duchu
Po krótkiej rozmowie chłopcy musieli się zbierać.
-Wiesz [t.i] my musimy już lecieć. – powiedział Liam
-Ooo…  szkoda, fajnie mi się z wami rozmawiało – powiedziałam lekko smutna
-Wiesz ja nie mam żadnych planów, jeśli chcesz z chęcią zostanę. – powiedział w końcu Louis
-Emm.. no pewnie zostań, miło by było. – poczułam, że się rumienię po czym odwróciłam się w stronę chłopców
-No to my już pójdziemy. Do zobaczenia jutro w szkole [t.i] – powiedzieli chórkiem
-Tak na razie chłopcy. – uśmiechnęłam się do nich i zamknęłam za nimi drzwi

Poszłaś do salonu gdzie siedział Lou. Widziałam, że był czymś lekko zmartwiony, ale postanowiłam nie drążyć na razie tematu.
-Hej Louis chcesz może coś do picia? – spytałam idąc do kuchni
-Jasne jeśli można prosić to wodę.
Po kilku minutach przyszłam do salony, usiadłam na kanapie obok Lou i włączyłam jakiś film.
Przez cały film czułam wzrok Lou na sobie, ale jakoś nie chciałam się tym przejmować. W pewnym momencie odwróciłam się w stronę Louisa a ten szybko spuścił głowę.
W końcu Lou wyłączył TV i spojrzał na mnie.
-[t.i] ja muszę ci się do czegoś przyznać. Ja… ja nawet nie wiem jak to powiedzieć.
-Może zaczniesz od początku? – odparłam zaciekawiona
-Od kiedy pojawiłaś się w naszej szkole spodobałaś mi się. Ale nie miałem odwagi do ciebie podejść. No wiesz byłaś taka skryta, tajemnicza. Podobało mi się to w tobie. Ja chcę ci powiedzieć, że… cię… Kocham. – byłam zszokowana jego wypowiedzią
„Przecież on mnie w ogóle nie znał, jak to możliwe, że się we mnie zakochał?” ~ pomyślałam
-Wiem, że nie czujesz tego samego, ale nie mogłem tego ukrywać ja… - przerwałam mu delikatnym pocałunkiem
W pewnej chwili poczułam ciepły dotyk jego dloni na moim policzku. Pogłębiłam pocałunek po czym niechętnie odkleiłam się od chłopaka.
-To znaczy, że zostaniesz moją dziewczyną? – spytał, a delikatny uśmiech zagościł na jego twarzy.
-Czy taka odpowiedź wystarczy? – odparłam, po czym znów wpiłam się w jego słodkie usta.
KONIEC. 

****************************************************
Co sądzicie?  Dla mnie lekko nudnawy ale kurcze wena mnie opuszcza.. :P
Czytasz = Komentujesz :D


~Zakręcona ^^

czwartek, 21 marca 2013

#7 Gify :D

No to znów dodam kilka gifów..  nudzi mi się troszku.. ;P


********************************************************************************

Ty: Zayn jeśli oczekujesz czegoś ode mnie to musisz pocałować Harry'ego w policzek.


Zayn:




*************************************************************************


Ty: Oczekujesz czegoś?

Harry: Taak... ^^


Ty: Zapomnij! Mam zły humor i nie mam ochoty! 

Harry:


Ty: Noo...  ok ale to juz ostatni raz dzisiaj.

Harry: 


*****************************************************************

Ty: Chłopcy sądzicie że jestem gruba?

Niall & Liam: hahahahahahahaha...


Niall & Liam: NIE! xD

*****************************************************************

Koniec! ;)
A tu takie imagify z nudów zrobiłam.. ^^  
Wiem nieciekawe ale jakoś ostatnio nie mam weny..  no cóż.. :D


wtorek, 19 marca 2013

#6 Imagin z Harrym cz. 4 ;)

Dooobra to dodaję 4 (ostatnią) część imagina z Hazzą.. ;)
Imagin był pisany z moja kuzynką.. bardzo ci dziękuję Weruś za pomoc.. ;***
Mam nadzieję że się spodoba..  :D


***************************************



Po dwóch godz. Siedzenia u Marcusa postanowiłaś iść do domu, było późno ale dość widno więc chciałaś się przejść…




Szłaś przez dobrze ci znane ulice Londynu wszędzie paliły się latarnie więc nie bałaś się iść sama. W pewnym momencie musiałaś skręcić w ciemną uliczkę, nie chciałaś ale musiałaś, ponieważ nie było innej drogi do twojego domu. Byłaś już w połowie drogi kiedy nagle ktoś zaciągnął cię w ciemny zaułek, przycisnął do muru jakiegoś budynku i zaczął cię rozbierać. Nie widziałaś jego twarzy. Zaczęłaś krzyczeć i się wyrywać, ale napastnik był o wiele silniejszy, zakrył ci usta dłonią i kontynuował. W pewnym momencie ugryzłaś go w rękę i znów krzyknęłaś, po chwili jakaś postać wyłoniła się zza rogu i zaczęła biec w twoim kierunku. To był Harry.
„ZOSTAW JĄ!!!” – krzyczał chłopak, nie zatrzymując się rzucił się na twojego oprawcę i uderzył go z pięści w twarz. Wtedy upadł na ziemię a jego kaptur zsunął się z głowy. To co zobaczyłaś po prostu zwaliło cię z nóg. Osobą, która próbowała cię przed chwilą zgwałcić był Jessie. Wtedy zrozumiałaś, że cały ten czas żyłaś w jednym wielkim kłamstwie. kłamstwie rozmyślań wyrwał cię głos Harry’ego, który kazał ci uciekać. Nie mogłaś się ruszyć, Harry zauważył twój strach pociągnął cię za rękę i pobiegliście. W końcu wybiegliście z ciemnej ulicy, mogliście się już zatrzymać i odetchnąć. Z oczu cały czas leciały ci łzy, nie mogłaś zapomnieć tego cwanego uśmieszku Jessie’go, który kilka minut temu się do ciebie dobierał. Hazz widząc, że strasznie cierpisz przytulił cię, a ty o dziwo nie protestowałaś tylko jeszcze bardziej wtuliłaś się w umięśniony tors chłopaka. W jednej chwili zapomniałaś o wszystkich złych chwilach i o tym, że Harry cię skrzywdził.
Po chwili Hazza odkleił się z uścisku.

-[t.i] ja… ja naprawdę przepraszam… - mówił przez łzy
Otarłaś jego policzki i powiedziałaś:
-Nie przepraszaj. Już wszystko w porządku. Dziękuję, że chociaż cię odpychałam i nie chciałam z tobą rozmawiać, to ty i tak byłeś przy mnie. Dziękuję za wszystko.
Po tych słowach znów wtuliłaś się w chłopaka. Po kilku minutach poszliście do twojego domu. Usiedliście a kanapie i dłuuugo rozmawialiście. W końcu zrobiło się dość późno, a tobie zachciało się spać więc dałaś Harry’emu spodnie dresowe i koszulkę Marcusa (często u ciebie nocował), pokazałaś mu pokój gościnny po czym sama udałaś się do łazienki pod prysznic.
Po ok.15 minutach poszłaś do sypialni i położyłaś się na łóżku. Na początku strasznie chciało ci się spać, ale po chwili jakoś już nie mogłaś zasnąć. Myślałaś o tym, czy dobrze zrobiłaś dając Harry’emu jeszcze jedną szansę. Twoje rozmyślenia  przerwało ciche skrzypnięcie drzwi.
-[t.i] nie śpisz jeszcze? – spytał szeptem Hazz
-Nie. Nie mogę zasnąć. A ty czemu nie śpisz?
-Tak samo. Głupio mi się śpi samemu.
-No to wskakuj. – odpowiedziałaś uśmiechając się
Zanim się obejrzałaś Harry już leżał koło ciebie. Zaczęliście rozmawiać i wspominać stare czasy
-Wiesz [t.i] ja nigdy o tobie nie zapomniałem. Od dawna byłem… byłem w tobie zakochany ale ty widziałaś we mnie tylko przyjaciela. Nigdy ci tego nie powiedziałem, bo bałem się, że to zniszczy naszą przyjaźń. Kiedy wyjechałem myślałem, że będzie to dla nas zwłaszcza dla ciebie korzystniejsze, bałem się zadzwonić, myślałem, że nie będziesz chciała mnie już znać, po prostu byłem tchó… - przerwałaś mu delikatnym pocałunkiem
-A co to było? – spytał lekko zaskoczony
-To była prezentacja tego co zawsze do ciebie czułam. Ja też cię kocham Harry, zawsze cię kochałam..
Chłopak tylko uśmiechnął się i wpił się się w twoje usta.
Spędziliście razem noc, a później całe swoje życie. I tak zaczęliście nowy rozdział pełen miłości. 

KONIEC. 


Ufff...  Skończyłam.. ;)   I jak może być..?  Bo według mnie taki trochę nieciekawy ale ocenę pozostawiam wam..  :D    Czytasz = Komentujesz..  ;P

Dziękuję! :*

OMG!  *.*  Kochani tak bardzo wam dziękuję.. nie mogę uwierzyć że moja stronka tak szybko dojdzie do ponad 500 wyświetleń!  <333
Nie ma słów, które mogły by opisać jak bardzo cieszę się z takiego wyniku..!!!  :***
Więc krótko i zwięźle..:  Bardzobardzobardzo dziękuuuję!!!  <33333333  




piątek, 15 marca 2013

# 5 Gify :D

No to teraz dodam kilka gifów tak z nudów.. :D  ^__^



Ty: Harry czy myślisz czasem o mnie?
Harry:



Ty: A będziesz ze mną szczery?
Harry: No pewnie...

Ty: Kogo tak naprawdę kochasz?
Harry:


*********************************************************************************

W szkole przechodzisz obok chłopaków z 1D.
Reakcja Zayna na twój widok:



Louis: Ej Zayn [t.i] mówi, że się jej podobasz... 
Zayn:

*********************************************************************************

Sory tak jakoś nie miałam weny.. ;)
Czytasz = Komentujesz


~Zakręcona

czwartek, 14 marca 2013

#4 Imagin z Harrym cz. 3 ;)

Hej kochani..!  Bardzo bardzo bardzo preeepraaaszam że tak długo ale były problemy z netem + strasznie dużo nauki..  -.-
Masakra jeszcze raz przepraszam i żeby już nie przedłużać dodaję 3 cz. z Hazzą..  <3

**********************************************************************




On tylko stał w tym samym miejscu i patrzył jak odchodzisz…

Biegłaś przez prawie pusty park. Przez łzy płynące z twoich oczu prawie nic nie widziałaś, jak przez mgłę zobaczyłaś tylko jakieś żółte światła pędzące na ciebie, już prawie miało w ciebie uderzyć, ale po chwili poczułaś gwałtowne pchnięcie w bok, upadłaś i poczułaś, że ktoś cię swoim ciałem. Po chwili uspokoiłaś swój oddech, a osoba, która cię uratowała podniosła się i pomogła ci wstać, otarłaś łzy i zobaczyłaś, że ta osobą jest Harry.
-[t.i] porozmawiajmy… - mówił cicho
-Nie! Dziękuję za to, że mnie uratowałeś. Jestem twoją dłużniczką, ale nie chce teraz z tobą rozmawiać! – powiedziałaś stanowczo i pobiegłaś do swojego domu
Weszłaś do domu usiadłaś przy drzwiach i szlochałaś.
Po chwili poszłaś do łazienki żeby się ogarnąć, wzięłaś prysznic i ubrałaś dresy i luźną bluzkę..  Poszłaś do kuchni, zrobiłaś sobie popcorn, usiadłaś na kanapie i włączyłaś jakąś komedię, chciałaś poprawić sobie humor ale to nic nie dało…  Wyłączyłaś film i zaczęłaś rozmyślać co się dziś wydarzyło „Ten dzień był najgorszym w całym moim życiu” ~ rozmyślałaś tak dobre pół godziny, nagle ktoś zaczął pukać do twoich drzwi… „Co za debil wodę mąci?” ~ pomyślałaś po czym poszłaś otworzyć…
Podeszłaś do dużego prostokąta, przekręciłaś klamkę, a w drzwiach ujrzałaś… Jessie’go.
-Hej skarbie – powiedział jakby nigdy nic, stał w progu i lekko się uśmiechał.
-Skarbie?! Błaaagam…! – odparłaś ironicznie
-Co się stało? – spytał jakby zdziwiony
-Prooszę cię, nie udawaj ok.? Jesteś na tyle głupi i ślepy, że nawet nie zauważyłeś mnie kiedy wymieniałeś się śliną z tą blondyną! – zaczęłaś krzyczeć..
Próbował coś powiedzieć, jednak ty mu na to nie pozwoliłaś, chciał cię przytulić, ale odepchnęłaś go.
-Wyjdź! Nie mam ochoty na ciebie patrzeć! Brzydzę się tobą! – powiedziałaś po czym znów zaczęłaś płakać, wypchnęłaś go i zamknęłaś drzwi. Pobiegłaś do pokoju położyłaś się i zasnęłaś.
Kolejny dzień, obudziłaś się ok. 11:30, wstałaś i poszłaś do łazienki. Stanęłaś przed lustrem i spojrzałaś na swoje odbicie, byłaś cała popuchnięta, cały makijaż był rozmazany, czarne smugi tuszu na policzkach. Byłaś przerażona swoim wyglądem, ale w końcu poszłaś wziąć prysznic, ogarnęłaś się. „Czas wziąć się w garść” ~ pomyślałaś po czym ubrałaś się w łososiową sukienkę, a do tego kremowe baletki.
Zjadłaś śniadanie, postanowiłaś pooglądać TV.
Pół godziny później…
„Jest taka ładna pogoda, nie będę gnieździć się w domu” ~ pomyślałaś po czym wyłączyłaś TV i postanowiłaś pójść na jakieś małe zakupy. W galerii świetnie się bawiłaś, kupiłaś sobie kilka naprawdę fajnych rzeczy, po jakimś czasie zgłodniałaś więc poszłaś do pobliskiej knajpki, w której pracował twój przyjaciel.
-Hej Marcus – przywitałaś się z przyjacielem po czym usiadłaś przy stoliku
Marcus podszedł do ciebie i spytał co zamawiasz, złożyłas zamówienie… Po 10 minutach Marcus przyszedł z jedzeniem i położył ci je na stoliku „Smacznego mała” – powiedział z uśmiechem na ustach.
-Dzięki – uśmiechnęłaś się miło – Mmm… jak smakowicie pachnie.. –widząc twoją minę Marcus zaczął się śmiać na co ty tez wybuchłaś śmiechem.
Po kilku minutach udało się wam trochę uspokoić…
-Dobra. Za 10 min kończę swoją zmianę. Więc jak się najesz to idziemy do mnie na film. Wypożyczyłem świetny horror. – powiedział z bananem na twarzy
-Noo.. ok. To i tak lepsze niż siedzenie w domu i nic nie robienie. – odpowiedziałaś
Po 15 min byliście już w drodze do domu Marcusa, weszliście, zdjęliście buty kurtki i poszliście do salonu. Usiadłaś na kanapie i szykowałaś film, a Marcus poszedł po popcorn i picie. Film był całkiem fajny, były momenty, w których się trochę przestraszyłaś ale ogólnie lubiłaś horrory. Po dwóch godz. Siedzenia u Marcusa postanowiłaś iść do domu, było późno ale dość widno więc chciałaś się przejść…  CDN… 







Na początku miały być 3 części ale wyszło trochę za długie, więc dodam jeszcze 4..  ;)
Taki trochę nudny wyszedł ale nie miałam weny.. <3
Jeszcze raz sory że tak długo.. :***
Czytasz = Komentujesz








~Zakręcona









sobota, 9 marca 2013

#3 Imagin z Harrym cz. 2 ;)


…  Nagle coś się we mnie tknęło.. „O Boże to Harry Styles” – pomyślałaś – „Jak to możliwe, że to naprawdę on?”…
***
Przyjaźniłaś się z nim od dzieciństwa ale on później poszedł do XF.. na początku jasne, pisał, dzwonił, ale po jakimś czasie wasz kontakt się urwał.. przez te wszystkie dni chodziłaś przybita i zrozpaczona.. każdego dnia siedziałaś zamknięta w pokoju, myślałaś tylko o Harrym. Po prostu byłaś w nim zakochana i każdego dnia żałowałaś, że nie powiedziałaś mu tego..  
O tym, że go kochałaś wiedziała tylko twoja przyjaciółka, która musiała się wyprowadzić z rodzicami do Ameryki.. zostałaś z tym wszystkim sama.. sama musiałaś dźwigać ciężar tej tajemnicy. Wyprowadziłaś się do Londynu. Kiedy w końcu (tak jakby) „zapomniałaś” o Hazzie w twoim życiu pojawił się Jess, dogadywaliście się bardzo dobrze.. myślałaś, że zastąpi Hazzę ale to nie było możliwe, ponieważ on zawsze był i będzie wyjątkowy.. nikt nie potrafiłby go zastąpić. Pewnego dnia Jessie poprosił cie o to żebyś została jego dziewczyną.. zgodziłaś się, ponieważ go kochałaś ale nie tak jak Harry’ego.. pomimo wszystkiego byliście z Jessie’m szczęśliwi a ty myślałaś, że zapomniałaś o Harrym, ale kiedy tak nagle się pojawił, okazało się, że stare uczucia do niego nigdy nie wygasły.
***
W tej chwili nie wiedziałaś co robić, stałaś w bezruchu i patrzyłaś na niego przestraszona..  w pewnym momencie ocknęłaś, odwróciłaś na pięcie i pobiegłaś przed siebie, oczy znów ci się zaszkliły. Po chwili poczułaś jak ktoś łapie cię za rękę, pociągnął i odwrócił w swoja stronę.. próbowałaś się wykręcić ale nie miałaś szans z jego siłą.. waliłaś w jego klatkę piersiową i płakałaś.. w końcu się poddałaś byłaś bezradna.. on mocno cie przytulił.. nie miałaś siły z nim walczyć więc płacząc wtuliłaś się w niego, poczułaś jego cudowne perfumy. Staliście tak zastygnięci i cały czas wtuleni w siebie.. nie mogłaś uwierzyć, że wrócił twój Harry – twój najlepszy przyjaciel, w którym zawsze miałaś oparcie.. ale.. nie.. „STOP!” ~ pomyślałaś „tak nie może być.. przecież on cię zranił.. zapomniał o tobie.. aż tu nagle wraca i jak gdyby nigdy nic przytula się do ciebie..  tak nie może być”.
W końcu odkleiłaś się od niego.. nie chciałaś ale rozsądek ci to podpowiadał…
-[t.i] to naprawdę ty..! – spojrzał na ciebie jakby nigdy wcześniej cię nie widział..
No ale nie ma się co dziwić.. zmieniłaś się.. wydoroślałaś (noo.. tak jakby).. Oczy chłopaka wypełniły się łzami, które po chwili wypuścił wolno.. po policzku spływały mu pojedyncze łzy.. Ty tylko stałaś i patrzyłaś na czubki swoich butów..



-Ja.. ja.. nie.. przepraszam.. nie chciałem żeby tak to wyszło.. – bełkotał pod nosem
-Harry.. po co wróciłeś? – spytałaś cicho
-Chciałem cię znów zobaczyć.. ale kiedy przyjechałem do Holmes Chapel dowiedziałem się, że już tam nie mieszkasz i, że przeprowadziłaś się do Londynu.. więc próbowałem cię znaleźć.. –mówił ze smutkiem w glosie
-Ale po co..? Dlaczego chcesz na nowo zniszczyć mi życie..? – odwróciłaś wzrok na niego i patrzyłaś a jego osobę z zaszklonymi oczami
-Nie.. [t.i] ja nigdy nie chciałem żebyś cierpiała, a zwłaszcza przeze mnie..  naprawdę nie chciałem tego.. – próbował się wytłumaczyć
-A ja nie chce znów przez to przechodzić.. – powiedziałaś lekko zmieszana, odwróciłaś się i.. pobiegłaś do domu..
On tylko stał w tym samym miejscu i patrzył jak odchodzisz…  
CDN.. 
Dooobra.. no to dodałam kolejną część..  mam nadzieję, że się spodoba chociaż według mnie wyszedł taki nie za ciekawy..  ;/
Ale czekam na wasze opinie.. :D   Czytasz = Komentujesz..  ^__^


~Zakręcona ^^

środa, 6 marca 2013

#2 Imagin z Harrym cz.1 ;)

Ok..  no to dodaję imagina z Hazzą..  ^_^
Poczytajcie i oceńcie ok..?  <333
Tego imagina dedykuję mojemu "Kocurkowi" - Izuś to dla ciebie..  :***



Od kilku lat mieszkasz w Londynie, masz tu chłopaka –Jessie’go, którego bardzo kochasz..  Pewnego dnia postanowiłaś wybrać się na spacer, wychodząc z domu na progu zobaczyłaś bukiet czerwonych róż bardzo lubiłaś te kwiaty, wzięłaś je i poszłaś do kuchni, wstawiłaś bukiet do wazonu a w środku zauważyłaś karteczkę, na której było napisane „Kocham Cię i nigdy nie przestanę…  Na zawsze twój Jessie.   oxox”. Uśmiechnęłaś się do siebie, wyjęłaś jedną różę z bukietu i wyszłaś na wcześniej planowany spacer. Zadzwoniłaś jeszcze do Jessie’go, chciałaś mu podziękować..
-Halo.? - usłyszałaś w słuchawce głoś swojego chłopaka
-Hej kochanie. – powiedziałaś słodko
-Oo..  [t.i]..  cześć piękna co tam?
-Wiesz…  jest świetnie, chciałam ci bardzo podziękować za te śliczne róże..
-A..  róże..  nie ma sprawy, chciałem ci pokazać jak bardzo cię kocham.. – mówił uroczo
-Aww..  jesteś taki kochany, ja ciebie też kocham. – wzruszyłaś się troszkę –Wiesz tak chciałam spytać czy mas może plany na dziś..?
-Eee.. strasznie chciałbym się z tobą spotkać dzisiaj ale nie mogę..  mam..  yy.. mam ważne spotkanie…  przepraszam muszę już kończyć kochana. Do zobaczenia.. Kocham Cię..
-Ymm.. no.. ook..  Ja ciebie też kocham..  do zobaczenia.. – rozłączyłaś się
Byłaś lekko speszona..  nie wiedziałaś co masz o tym myśleć..  głos twojego chłopaka był trochę dziwny ale pomyślałaś, że może jednak tylko ci się wydaje i naprawdę ma jakieś ważne spotkanie. Postanowiłaś się tym za bardzo nie przejmować…  spacerowałaś dalej..
 Idąc napawałaś się wyjątkowo ciepłym powietrzem, było to rzadkie w Londynie…  Szłaś przez park alejkami, którymi najczęściej chodziłaś z Jessie’m. Uśmiechnięta i pełna energii rozmyślałaś jakie to szczęście mieć tak cudownego i wspaniałego…
Idąc dalej w pewnym momencie zobaczyłaś jakąś parę spacerującą tymi samymi alejkami.. widziałaś jak się całują i przytulają.. od razu pomyślałaś o ukochanym.. o tym jak wy często tędy chodzicie i przytulacie się..  uśmiechnęłaś się myśląc o tych wszystkich cudownych chwilach. W pewnym momencie kiedy całująca się para odwróciła się, uśmiech zniknął z twojej twarzy..  stałaś jak wryta..  nie wiedziałaś co masz zrobić, zobaczyłaś jak Jess całował się z jakąś blondynką..  chciałaś tam podejść i dać mu w twarz ale się powstrzymałaś..  po policzku poleciała ci pojedyncza łza..  odwróciłaś się i pobiegłaś.
Jess chyba cię zauważył ale nie był za bardzo pewny czy to ty. Pobiegłaś w najdalszą część parku..  usiadłaś na ławce i zaczęłaś płakać jak nigdy schowałaś twarz w dłoniach i cały czas płakałaś. W pewnym momencie zauważyłaś, że ktoś złapał cię za ramię i usiadł koło ciebie
-Nie płacz. Taka piękna dziewczyna nie zasługuje na to żeby cierpieć przez jakiegoś dupka.. –odezwał się chłopak
Otarłaś swoje łzy i spojrzałaś w jego stronę..  Był to wysoki chłopak szmaragdowych głębokich, szmaragdowych oczach i brązowych lokach schowanych aktualnie za kapturem. Kogoś ci przypominał, ale nie byłaś pewna kogo…
-Skąd wiesz, że płaczę przez chłopaka? – powiedziałaś chłodno
Bo nikt nie miałby serca skrzywdzić tak uroczą istotę..  tylko i wyłącznie kompletny kretyn – odpowiedział miło
-Przywykłam do takich upokorzeń krzywd..  nic nowego.. – znów łzy pociekły ci po policzkach…  chłopak wytarł mi je lekko i uśmiechnął się..
-Nie mów tak, nikt nie zasługuje na to by tak cierpieć.. – złapał cię za rękę..
Rozmawialiście tak jeszcze dobre 30 minut.. W pewnym momencie znów zaczęłaś drążyć temat…
-Ale przecież co ty o tym możesz wiedzieć..? Przecież wydajesz się być tak pozytywnie nastawiony do życia.. – uśmiechnęłaś się lekko
-Wiesz..  ja kiedyś nie pojmowałem tego, że tak łatwo zranić drugą osobę.. – po wypowiedzianych słowach uśmiech zniknął z jego twarzy
-Niby co takiego się stało, że tego nie pojmowałeś? – byłaś lekko zdziwiona jego słowami
-Bo… ja… - dukał pod nosem – Ja kiedyś skrzywdziłem najważniejszą osobę w moim życiu, moją najlepszą przyjaciółkę, z którą przyjaźniłem się od dziecka. Przez moją nierozwagę i lekkomyślność strąciłem ją..  teraz nie wiem nawet jak wygląda..  co robi.. – łzy zaczęły nadpływać do oczu, przytuliłaś go lekko żeby go pocieszyć.. on wtulił się do ciebie i zaczął płakać..  po kilku minutach płaczu w końcu się odezwał
-Przepraszam my tak długo rozmawiamy a ja się nawet nie przedstawiłem.. – zaśmiał się lekko – Jestem Harry.. – wyciągnął dłoń a ty uścisnęłaś ją
-[t.i]..  miło mi cię poznać.. – uśmiechnęłaś się szeroko
Na twarzy chłopaka pojawiła się zdziwiona mina.
-Przepraszam masz na imię [t.i]? – spytał jakby nie dowierzał, że tak masz na imię
-Noo.. tak.. to aż takie dziwne? –zaśmiałaś się lekko
-Nie.. no pewnie, że nie.. przepraszam, że tak wypytuję ale jesteś może z Polski..?
-Tak, skąd wiedziałeś..? - Na twarzy Harry’ego namalował się dziwny wyraz twarzy..  trochę tak, jakby zobaczył ducha.. – Coś się stało..? – spytałaś spokojnie
-Nie nic się nie stało..  ja..  po prostu..  eem.. – mówił zdenerwowany
W końcu zdjął kaptur z głowy i uśmiechnął się.. pokazał swoje białe ząbki i urocze dołeczki…  Nagle coś się we mnie tknęło.. „O Boże to Harry Styles” – pomyślałaś – „Jak to możliwe, że to naprawdę on?”… CDN…


Zależy mi na waszej opinii.. Na serio bo nie wiem czy warto pisać dalej.. ^_^
 Czytasz=Komentujesz :D




~Zakręcona ^^

poniedziałek, 4 marca 2013

#1 Imagin z Zaynem

Okok..  no to oficjalnie dodaje mojego pierwszego tu imagina..  ^_^Jest jaki jest więc trudno..  xD      Dedykuję go specjalnie dla mojej kochanej Klaudii  "Małpeczki" <333 Kc małpko..  :***Dobra już więcej nie przynudzam..  Miłego czytania..  ;) 



Od 2 lat przyjaźniłaś się z 1D.. Zamieszkałaś z nimi.. Kochałaś ich jak starszych braci.. Zaprzyjaźniłaś się z El i Dan.. Najlepiej jednak dogadywałaś się z Zaynem..
Jednak od pewnego czasu czułaś do niego coś więcej niż tylko przyjaźń.. O twojej miłości do chłopaka widziały tylko dziewczyny.. Codziennie namawiały cię żebyś w końcu powiedziała mu prawdę.. ale ty nie chciałaś, za bardzo bałaś się odrzucenia z jego strony.. Pewnego dnia wszyscy siedzieliście w salonie i oglądaliście film..  Zayna z wami nie było jak twierdzili chłopcy miał jakieś spotkanie.. Po niecałej godzinie Zayn wrócił do domu, ale nie sam... była z nim jakaś wysoka szczupła dziewczyna..
-Cześć ludzie.. - Powiedział uśmiechnięty Zayn
-Heeej - powiedzieliście chórem
-To jest Perrie.. Moja nowa dziewczyna - przedstawił dziewczynę po czym podeszli i usiedli koło was.
Czułaś, że serce pęka ci na małe kawałeczki.. Nie wiedziałaś co powiedzieć uśmiechnęłaś się sztucznie lecz w twoich oczach pojawił się ból i smutek.. Danielle to zauważyła..
-[t.i] mogę z tobą porozmawiać na chwilkę..? - Spytała, po czym poszłyście do kuchni za wami poszła El..
-Nie przejmuj się nim.. - mówiła przytulając cię Dan..
-Ja... jak mam się tym nie przejmować Danielle?! Dziewczyny przecież ja go kocham a on teraz prowadza się z tą.. Perrie - mówiłaś wtulając się w Dan i płacząc - nie mogę już mu tego powiedzieć..
-[t.i] mówię ci pokaż tej Perrie, że jesteś od niej lepsza... - Pocieszała cię Eleanor.. Poprawiła ci makijaż.. - Ok.. jest świetnie.. A teraz uśmiechnij się pokażemy Zaynowi co stracił..- dodała Dan..
-Nooo...  ok... - powiedziałaś niechętnie po czym wyszłyście do pokoju gościnnego. Kiedy weszłyście z dziewczynami
do pokoju chłopcy o czymś rozmawiali a Zayn i Perrie całowali się... Łzy znów naleciały ci do oczu i pobiegłaś do
swojego pokoju, położyłaś się na łóżku i płakałaś w poduszkę. Przyszła El usiadła na końcu łóżka i próbowała
pocieszyć..
-[t.i] nie płacz, nie chcę cię dołować ale może nie było wam pisane.. ale według mnie to Malik jest strasznie głupi i ślepy żeby nie zauważyć jaki skarb właśnie stracił..
-Dziękuję Eleanor..  ale Zayn po prostu nigdy mnie nie kochał i nigdy nie pokocha,  przepraszam nie chcę cię wyganiać ale chciałabym pobyć sama.
-Jasne rozumiem..  jak poczujesz się lepiej to zejdź ok? - spytała zatroskana El
-Dobrze przyjdę-uśmiechnęłaś się sztucznie
Leżałaś cały czas łkając w poduszkę myślałaś, że dla ciebie nie ma już miejsca ani na tym świecie a co najważniejsze w sercu Zayna. Płakałaś tak jeszcze kilka minut, po chwili poszłaś do łazienki w swoim pokoju zamknęłaś drzwi na klucz, w szafce znalazłaś jakąś starą żyletkę nakreśliłaś na swoim nadgarstku delikatną ale wyraźną linię, poczułaś ból ale zarazem ukojenie, łzy pociekły ci po policzku a krew sączyła się z rany. Nagle usłyszałaś jak ktoś wchodzi po schodach na górę, szybko zaciągnęłaś rękawy bluzki żeby nie było widać rany.. położyłaś się znów na łóżku i płakałaś. Ktoś wszedł do twojego pokoju i usiadł na skraju łóżka, oczywiście wiadomo że był to Zayn…
-[t.i] co się dzieję? Dlaczego płaczesz? – spytał chłopak „Jakby go to w ogóle interesowało”~ pomyślałaś.
-Nic się nie dzieję mam po prostu gorszy dzień, weź idź do swojej Perrie na pewno się o ciebie martwi. – odpowiedziałaś oschle.
-Taa jasne… [t.i] znam cię tyle czasu i wiem kiedy kłamiesz. Widzę przecież że coś się dzieję..
-NIE! NIC NIE WIESZ!!! – wykrzyczałaś mu prosto w twarz – Jak możesz być tak ślepy…?! -znów łzy popłynęły po twoim policzku.
-Ale o co chodzi? Już nic nie rozumiem.. – był zmieszany nie wiedział co powiedzieć
-Ty naprawdę nic nie zauważyłeś przez ten cały czas?! Nigdy nie widziałeś jak na ciebie patrzę? Nie zauważyłeś jak ciężko było mi patrzeć na ciebie razem z Perrie? Nie zauważyłeś tego że cię KOCHAM?! Tak kocham cię do cholery!!! – te 5 słów wykrzyczałaś mu po czym wybiegłaś z domu na nikogo nie zwracając uwagi.
Zayn szybko pobiegł za tobą
- [t.i]! [t.i] ja cię kocham, kocham słyszysz?! – zaczął wołać coraz głośniej.
Usłyszałaś to ostatnie zdanie, odwróciłaś się i nagle… nic, tylko ciemność… To był koniec, wpadłaś pod koła samochodu, który prowadził jakiś pijany kierowca. Zayn szybko podbiegł do ciebie ale było za późno, wbiegł jak najszybciej do domu wziął nóż, wrócił na ulicę gdzie leżałaś, usiadł koło twojego zimnego ciała.
- Zawsze cię kochałem, zaraz do ciebie przyjdę już na zawsze będziemy razem. – po tych słowach wbił nóż prosto w swoje serce, po czym upadł obok ciebie.
Oboje zakończyliście życie na ziemi ale zaczęliście nowe w tym lepszym świecie.


















Co sądzicie o tym imaginie..?  Zostawcie po sobie jakiś ślad i skomentujcie..  Nie musi się wam podobać każdy komentarz mile widziany..  <333   Pozdro xx

~Zakręcona ^^

niedziela, 3 marca 2013

Siemeczka.. xD

Hejka ludki..  ^^
Jestem sobie Kinga Styles 
Bardzo kocham 1D i będę prowadziła bloga z imaginami o chłopcach..  : D   Jestem na "amatorskiej drodze pisarskiej" heh..  więc nie bądźcie zawiedzeni za bardzo ok..?  : P
Mam nadzieję że imaginy będą się wam podobały..  :***
Ps. Komentarze mile widziane...  : D




Kilka faktów o mnie jest takich..:
-jestem rocznik 98 ;)
-moją pasją jest muzyka
-bardzo lubię czytać
-w przyszłości chciałabym być muzykiem <33
Jeśli chcielibyście wiedzieć coś jeszcze wiedzieć o mnie prosze pytać.. :P  Podpisywać się będę ~Zakręcona <3