poniedziałek, 1 lipca 2013

# 21 Gra, w której nie ma zwycięzców ani przegranych...

-Chace podaj - krzyknęłam z drugiego rogu boiska..
-Jasne mała.. masz! - przyjaciel uśmiechnął się po czym rzucił piłkę w moim kierunku..
Chwyciłam i pobiegłam.. zaczęłam kozłować.. wyminęłam każdego, który stanął mi na drodze.. wyskok i rzut.. modliłam się żeby tylko trafiła.. już tylko sekundy dzieliły nas do końca meczu.. milimetry i...  JEST trafiłam! Zwycięstwo!
Hahahahaha... wiem to był tylko mały przyjacielski meczyk w koszykówce.. ale dla mnie każde zwycięstwo się liczy. Po chwili przybiegł do mnie Chace.. podniósł mnie i zaczął okręcać krzycząc przy tym że jestem najlepsza... uwielbiałam kiedy tak mówił.. to mnie chyba trochę dowartościowywało. Przytuliłam się do przyjaciela po czym poszliśmy na lody.

*****
-heej.. a pamiętasz jak cię zablokował nie miałeś ruchu a jednak go wyminąłeś.. hahaha widziałeś jego minę? hahaha..  - szliśmy do domu.. śmialiśmy się do rozpuku cały czas wygłupialiśmy się i rozmawialiśmy...
Po chwili byliśmy już pod naszym wspólnym domem...
Z Chace'm już od dzieciństwa.. zawsze mówiliśmy że kiedy będziemy juz dorośli wyprowadzimy się do dużego miasta.. zamieszkamy razem.. że będziemy mogli zawsze na siebie liczyć... noo ii.. tak jest.. ja mam 18 lat a Chace 20, zamieszkaliśmy razem w Londynie, mamy dość duży prześliczny dom... mieszkamy tu już od roku, żyje się nam tu dobrze... razem z Chace'm pracujemy jako barmani w pewnym świetnym młodzieżowym klubie.. poza tym.. hmm.. no cóż.. nadal się uczę.. no jakoś trzeba sobie radzić...
Jako mała dziewczynka przyjaźniłam się też z pewną dziewczyną imieniem Ewelina (Eve).. niestety wyprowadziła się i do dziś nie mamy już ze sobą kontaktu. Kiedy Chace nie miał czasu ona zawsze go dla mnie miała.. była moją najlepszą przyjaciółką... byliśmy razem jak trzej muszkieterowie (Ja, Eve i Chace) - nierozłączni.. zawsze razem... ale wszystko się kiedyś kończy...
Moim jak i Chace'a hobby jest koszykówka... zaraziłam się tą pasją od taty, zanim umarł był trenerem w liceum.. już jako mała dziewczynka tata zabierał mnie i Chace'a na boisko gdzie uczył nas gry. Zawsze świetnie się razem bawiliśmy.....
Wracając do teraźniejszości... prowadzimy tu z Chace'm szczęśliwe życie... gramy też w małej drużynie koszykarskiej. W szkole... noo cóż... w szkole jak w szkole dużo nauki. Nie mam tu zbytnio dużo koleżanek , za to jest ich kilka.. koleguje się z super dziewczynami: Martą, Wiktorią (Vicky) i Magdą (Meg). Są to na serio super dziewczyny  Można się z nimi pośmiać pogadać.. od jakiegoś czasu widzę też że Chace troszkę inaczej patrzy na Vicky (^^). Zobaczymy co z tego będzie, chociaż widzę, że świetnie się dogadują i pasują do siebie.
Idąc dalej... wczoraj był koniec roku. Jest sobota.. godz. 8:30 chciałam sobie odpocząć pospać trochę, ale jak zwykle coś musiało popsuć moje plany mówiąc "coś" mialam na myśli Chace'a (-.- to dziecko nigdy nie śpi). Najpierw zaczął walić w drzwi, a że nigdy nie zamykaliśmy swoich sypialni na klucz ten czubek wszedł sobie do mojej jak gdyby nigdy nic i zaczął wrzeszczeć... widząc że nie reaguje i nadal mam oczy zamknięte wskoczył na moje łóżko po czym zaczął skakać po nim jak małpa.
-Chace! Co ty wyprawiasz gamoniu!?  Jest sobota rano.. spałam! - zaczęłam wydzierać się na przyjaciela
-Dobra mała. Bez nerwów. Jest taki ładny dzień.. wstawaj! Idziemy się przejść - powiedział jakby nie widział mojego zdenerwowanego wyrazu twarzy, wstał i odsłonił rolety. Nagle smuga baardzo jasnego światła przedostała się do mojego pokoju wprawiając mnie w krótki stan oślepienia.
-Ty debilu! Zasłoń to! - krzyknęłam po czy rzuciłam w chłopaka poduszką, która na moje szczęście trafiła go w głowę

-Osz ty małpo! Ładnie to tak?! Coś mi się nie wydaję żeby to było odpowiednim dla ciebie czynem.. musisz za to zapłacić.. - odwrócił się, zaczął biec w moją stronę, rzuciła się na łóżko obok mnie i zaczął łaskotać, a że byłam chyba najbardziej podatną na łaskotki osobą śmiałam się na cały dom i błagałam żeby przestał.
Po pół godzinnych wygłupach nie chciało mi się już spać więc postanowiłam wstać. Chace poszedł zrobić śniadanie a ja spojrzała przez okno.. pogoda była śliczna słońce świeciło niebo bezchmurne.. czego chcieć więcej w pierwszy dzień wakacji? Podeszłam do szafy naszykowałam sobie ciuchy i razem z moim dzisiejszym zestawem pomaszerowałam do łazienki gdzie zajęłam się poranna toaleta. Po 20 min byłam już gotowa "To chyba mój rekord" ~ pomyślałam. Zeszłam na parter a tam od razu przywitał mnie śliczny zapach... "Mmm.. naleśniki. Ten chłopak wie co lubię" ~ mówiłam w myślach idąc do kuchni gdzie czekał już przyjaciel.
-No jak zawsze śliczna - powiedział z uśmiechem Chace po czym ucałował mnie jak co rano w policzek -Mam nadzieję, że jesteś głodna

-Jak wilk. A za to że zrobiłeś naleśniki kocham Cię jeszcze bardziej - wyszczerzyłam rząd swoich ząbków
Zasiedliśmy razem do śniadania, oczywiście pojęcie "normalne śniadanie"  nie jest znane w tym domu, Chace ciągle robił głupie miny przy których zawsze się śmiałam, dodatkowo karmiliśmy się nawzajem tak żeby tylko nie trafić sobie do buzi, no cóż nasze twarze wtedy nie były zbyt piękne i czyste. Później poszliśmy zmyć z twarzy nasze śniadanko. Nagle zadzwonił telefon Chace'a. Nie mam pojęcia kto to był, chłopak od razu kiedy odebrał poszedł do innego pokoju, nie zrozumiałam jego zachowania nigdy nic przed sobą nie ukrywaliśmy. "No cóż, przecież on tez ma swoje życie i swoje sprawy, nie musimy mówić sobie o wszystkim" ~ pomyślałam po czym poszłam do pokoju gdzie położyłam się, nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam. Po jakimś czasie poczułam wibracje w tylnej kieszeni spodni, wyjęłam telefon na wyświetlaczu pojawił się napis "Martu :*"  odebrałam... Marta nawijała coś o jakiejś super świetnej imprezie dziś wieczór. No w sumie i tak nie miałam nic do roboty, zgodziłam się. Była dopiero 11:15, impreza zaczyna się o 18:30 "Jeszcze tyyyle czasu co ja będę robić?" - rozmyślałam leżąc i oglądając TV
Nie wiem jakim cudem ale kiedy spojrzałam na zegarek była już godzina 16:00. Nagle do mojego pokoju bez pukania wpadł Chace.
-Heeej mała! Szykuj się.. - krzyknął, podszedł do łóżka i niespodziewanie zwalił mnie z niego
-Ty idioto! Weeź już czasem się ogarnij ok?! - wkurzona podniosłam się i wyłączyłam TV -O co chodzi? Gdzie idziemy?
-Jest impreza uu... no u takich tam.. nie znasz, ale ja znam i zaprosili mnie..  mam przyjść, a że nigdzie się bez ciebie nie ruszam, zabieram Cię ze sobą - uśmiechnął się podszedł do mojej szafy i zaczął wybierać ciuchy (trochę mnie to zdziwiło, od kiedy Chace decyduje w co się ubiorę?).
-Hej miśku okok uspokój się. Nigdzie nie idę. - powiedziałam zdecydowana
-Dlaczego?! - odwrócił się w moja stronę i spojrzał zdziwionym wzrokiem
-Bo idę już na imprezę. Z dziewczynami. - oznajmiłam
-Aaa... no tak... one idą na tą samą imprezę co my... po prostu nie wiedziały, że to ja Cię na nią zabieram - powiedział jak gdyby nigdy nic i znów zabrał się za szperanie w mojej szafie -Masz.. ubierz się w to.. - podał mi uszykowany przez niego zestaw. Muszę przyznać, że na serio dobrze trafił z tymi ciuchami. Po godzinie byłam już gotowa...
C.D.N.  


*****************************************************************
Hej miśki!  Nie będę znów się rozpisywać jak bardzo mi przykro i jak bardzo przepraszam was za moją nieobecność.. bo dobrze juz o tym wiecie że zżera mnie poczucie winy.. ;'(
Ale musicie mnie zrozumieć było tyyyle na głowie, że nie mogłam wszystkiego ogarnąć.. :( 
Obiecuję wam teraz tak z całego serca, że będę dodawać wpisy częściej bo są wakacje więc wiecie.. ;)  dużo czasu.. :D     
Tak już z innej bajki: Imagin częściowy jak widzicie.. początek taki, że na razie nie ma jeszcze w nim żadnego z chłopców.. a o kim jest to zobaczycie w następnej części.. :P  pisany tak trochę z brakiem weny więc baardzo was przepraszam.. ;***  mam nadzieję jednak że nie opuścicie mnie i Martuśki.. <3 
papaśki.. do następnego miziołki.. :***


~Zakręcona

2 komentarze:

  1. Cudownie kochanie! Masz talent *___* Pisz dalej! ♥

    /Martucha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo masz talent, zgadzam sie <3
    Super!

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń