piątek, 31 maja 2013

#19 Imagin z Liasiem :)


Było godz. 7 rano kiedy to promienie słońca pokryły twoją twarz. Za oknami słychać było śpiew ptaków i delikatny szum drzew. Gdzie nie gdzie słychać było już krzyki dzieci idących do szkoły. Ty też musiałaś wstać. Ubrała się w zwiewną sukienkę i do tego sandałki. 


Cały zestaw wyglądał cudownie i dziewczęco, czy tak jak lubiłaś. Umalowana i wyczesana zeszłaś na dół do kuchni, gdzie czuć było cudowne zapachy. Twoja mama krzątała się między garnkami, tata czytał gazetę, natomiast twój młodszy brat biegał wokół stołu ze swoimi zabawkami. 
- Hej kochanie. Jak się stało ? - mama kiedy tylko cię zobaczyła uśmiechnęła się od ucha do ucha
- No dobrze...nawet. Wreszcie się wyspałam! - zaśmiałaś się
Razem zjedliście śniadanie, pobiegłaś na górę, wzięłaś swój plecak po czym ruszyłaś wraz ze swoim bratem do przedszkola. W drodze do niego zauważyłaś w kącie bijących się kumpli. 3 chodziło do twojej klasy...3 najgorszych dręczycieli jakich można spotkać w tej okolicy..i 1...słodki i bezbronny chłopak, który co chwilę był przez nich popychany. Chciałaś mu pomóc, ale co zrobisz ?...nie chcesz też narażać na niebezpieczeństwo swojego braciszka, zresztą sama byś nie dała rady stawić czoła 3 facetom. 
Spojrzałaś się ostatni raz w stronę przystojniaka i odeszłaś. Podprowadziłaś Andy'ego pod drzwi budynku po czym poszłaś do swojej szkoły. 
Już przy wejściu zobaczyłaś tych samych kolesi i....pobitego już chłopaka. W tej chwili nie wytrzymałaś i podbiegłaś do nich.
- Ej no! Zostawcie go! - stanęłaś między nimi
- Uuuu! A od kiedy ty taka dobroduszna co?! - zakpił jeden z kumpli
Nie odezwałaś się do nich, pociągnęłaś Nowego za rękę, gdzie zaprowadziłaś do w bezpieczne miejsce.
- Nic ci nie jest ? - spytałaś patrząc się na niego troskliwie
- Nie nic...tylko siniaki, nic takiego. - mimo bólu jaki mu doskwierał uśmiechnął się do ciebie - A tak właściwie to Liam jestem...
- A ja (T.I). Miło mi cię poznać! - wyszczerzyłaś ząbki - Jesteś tu nowy ?
- Tak, przeprowadziłem się z rodzicami tutaj. To mój pierwszy dzień w tej szkole...i chyba najcięższy jaki tylko może być.. - spuścił głowę 
- Ej nie przejmuj się...oni tacy są. Zwykli debile nikt więcej. Jeszcze kilka dni i się wszystko ułoży..zobaczysz - uśmiechałaś się do chłopaka
Po kilkunastu minutach rozmowy zadzwonił dzwonek na lekcje. Poszliście razem do sali...wszyscy już siedzieli, wszyscy oprócz nauczyciela, którego nie było i Liam'a...biednego chłopaka który nie umiał się odnaleźć w nowym świecie. 
- Czyżby ktoś był taką ciotą, że nie umie sobie znaleźć miejsca w klasie !? - chłopaki co chwilę ośmieszali go na oczach innych
Wreszcie nie wytrzymałaś...
- Liam chodź do mnie! - poklepałaś puste miejsce obok siebie i uśmiechnęłaś się przyjaźnie.
Wszystkich wmurowało sama nie wiedziałaś czemu. Dobrze wiedzieli, że jesteś uczynną dziewczyną, która jest gotowa każdemu pomóc. 
Liasiek usiadł koło ciebie, w czasie lekcji dowiedziałaś się parę rzeczy o nim...był to bardzo biedny chłopak..nie w sensie pieniężnym, ale życiowym. Już od dziecka był wyzywany i nieakceptowany przez innych. 
Byłaś zszokowana tym. Taki miły chłopak, a tak bardzo go nienawidzą?! 


Wszystkie lekcje się skończyły, odebrałaś brata z przedszkola, zaprowadziłaś go do domu i poszłaś do Liam'a robić z nim wypracowanie na chemię.
Śmialiście się, wygłupialiście...aż wreszcie zadanie było gotowe...
- To ja już będę się zbierać Liam.. - sprzątałaś papiery na jego biurku 
- Szkoda, że już musisz...a może zostaniesz u mnie na noc co ? 
- Nie, przepraszam, ale nie mogę. Jutro muszę brata odprowadzić do przedszkola i muszę się troszkę pouczyć. Może kiedy indziej okey ? - wzięłaś waszą prezentację po czym Liam odprowadził cię do wyjścia
- Dzięki za dzisiaj. Wiesz, że mnie przed tymi gnojkami obroniłaś i w ogóle.. - pocałował cię w policzek, po czym odeszłaś
Byłaś szczęśliwa, że mogłaś poznać cudownego chłopaka. Miły, ładny, kulturalny...że tacy jeszcze istnieją ?! Polubiłaś go bardzo! Byłaś już w domu, przebrałaś się w piżamki po czym położyłaś się spać.

Następnego dnia obudziłaś się tak jak zawsze. Dziś był już pochmurny dzień, padał deszcz. Ubrałaś się w bluzę, legginsy i do tego buty na niski koturnie. 


Zeszłaś na dół. Na stole czekał już na ciebie talerz z jedzeniem, a obok karteczka od rodziców.
*Kochanie zjedz śniadanie. Ja z tatą jesteśmy na zakupach, odprowadź Andy'ego do przedszkola. My do domy już go przyprowadzimy :) Miłego dnia :* *
Zjadłaś w spokoju śniadanie, wzięłaś brata za rękę i wolnym krokiem szliście przez spokojną okolicę. Wreszcie uwolniłaś się od brata i poszłas do swojego towarzystwa. Liam już siedział w ławce, kiedy reszta klasy naśmiewała się z niego...weszłaś zdenerwowana do pomieszczenia. 
- Uspokójcie się! Chorzy jesteście!? Nudzicie się?! - darłaś się na klasę - Co wy myślicie, jak Liam może się czuć kiedy wy zachowujecie się jak skończeni idioci co?! Myślicie że jest mu miło!? On tez ma uczucia..w przeciwieństwie do was! - odrzuciłaś z całej siły piórnik, który wylądował na głowie Liam'a.

Od tamtego czasu wszyscy odwrócili się od ciebie...przynajmniej była jedna wspaniała zaleta tego. Zyskałaś wspaniałego przyjaciela...Liam'a Payne...









~Nando's

5 komentarzy:

  1. ojejejejej.. *o* taki słoooooodkii! <3 <3
    śliczny kocham twoje imaginy miśku.. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała prawda o Liam'ie <3 :) zarąbisty <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super imagin Nando`s <3 Zgadzam się z Izą ;) // Banana Kid ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo Liaś. *o*
    cudeńko. ;DD

    zapraszam: http://traversing-the-sample.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. 47 yr old Web Developer II Derrick Ruddiman, hailing from Langley enjoys watching movies like "See Here, Private Hargrove" and Swimming. Took a trip to Brussels and drives a Impala. wejdz na strone

    OdpowiedzUsuń