środa, 1 maja 2013

#12 Imagin z Liamem cz. 3 ;D

No to nawet szybko się uwinęłam..  xD  Dodaję tu kolejną część z Liamem..  :* Od razu informuję, że będzie jeszcze 4 cz. ;)   (nie wiem czemu ale te kilkupartowce wychodzą mi strasznie długie.. xD)


Jeszcze dodam, że ta część jest z dedykacją dla Magdy Maślanki, której ulubieńcem jest właśnie Liaś.. :**
Miłego czytania.. :D


************************************************










Z rozmyślań wyrwał mnie on.. 


-[t.i] ja.. chcę tylko.. 
-Co takiego? - spytałam zaciekawiona
Po moim pytaniu przycisnął mnie do siebie i gwałtownie wpił się w moje usta...





Oddałam pocałunek. Tak bardzo tęskniłam za jego dotykiem, za smakiem jego słodkich malinowych ust chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie, ale jak na złość zadzwonił mój telefon. Oderwałam się od chłopaka, wyjęłam komórkę z kieszeni.. na wyświetlaczu pojawił się napis „Dani”. „Na pewno chce wiedzieć jak się bawię albo coś” ~ pomyślałam po czym odrzuciłam połączenie. Nie chciałam z nikim na razie rozmawiać.
-Kto to był? – spytał Liam
-Emm.. nikt. To moja przyjaciółka. Chciała na pewno się zapytać jak tam impreza. – uspokoiłam chłopaka
-Ahaa ok.. Wiesz.. [t.i] zawsze byłaś dla mnie bardzo ważna wiesz..?.. i chciałbym.. – wywód Liama znów przerwał dzwonek telefonu, tym razem ktoś dobijał się do niego.
-To Louis.. przepraszam za chwilkę wracam muszę to odebrać.. – powiedział po czym odszedł kilka kroków
W tym czasie usiadłam na ławce i czekałam. Po 5 minutach wrócił.
-Już jestem, ale musimy się już zbierać. Chodź wracamy do klubu impreza się już kończy – oznajmił z lekkim smutkiem w głosie
-Eh.. noo ok. Skoro musimy to wracajmy – nie byłam zadowolona bo chciałam spędzić z nim jeszcze chociaż kilka minut
W drodze powrotnej Liam cały czas mnie rozśmieszał, rozmawialiśmy, wspominaliśmy wspólne stare czasy.. po chwili chłopak złapał mnie za rękę i spojrzał mi w oczy, ujął moją twarz w dłonie po czym znów mnie pocałował. Tym razem był taki delikatny i czuły, a ja znów miałam motylki w brzuchu. Po długim słodkim pocałunku odkleiliśmy się od siebie i weszliśmy do klubu. Tak jak mówił Liam impreza się już kończyła.. większości ludzi już nie było.. w sumie to zostali jeszcze tylko moi rodzice, chłopcy z 1D, my i kilka ludzi z obsługi.
Po paru chwilach rodzice obgadali coś jeszcze z właścicielem lokalu i postanowili, że wszyscy będziemy się już zbierać. Wszyscy wsiedliśmy do naszej limuzyny, w drodze Liam nie odrywał ode mnie wzroku. W końcu podjechaliśmy pod dom chłopców, Li na pożegnanie pocałował mnie jeszcze delikatnie i powiedział, że zadzwoni, przytaknęłam i pożegnałam wszystkich po czym wróciliśmy z rodzicami do domu. W pewnej chwili pomyślałam o Danielle, która na do mnie wcześniej dzwoniła, postanowiłam, że przeproszę ja jutro wszystko jej wyjaśnię i jakoś jej to wynagrodzę. Po krótkim rozmyślaniu zmęczona ilościami wrażeń zasnęłam.
***

No i mamy kolejny piękny dzień. Jak zwykle rano poszłam do łazienki żeby się odświeżyć. Wzięłam poranny prysznic nałożyłam lekki makijaż a włosy spięłam w niedbałego koczka. Następnie jak zawsze udałam się do garderoby ubrałam się w <to> po czym zeszłam na dół. Weszłam do kuchni tam od razu dotarł do mnie smakowity zapach, mama robiła jajecznice.
Po skończonym śniadaniu podziękowałam i wróciłam do swojego pokoju. Od razu złapałam za telefon i wykręciłam nr o Dan. Pierwszy sygnał.. drugi.. trzeci.. czwarty… sekretarka.
„Co jest? Czemu nie odbiera? No nic zadzwonię później” ~ pomyślałam
Włączyłam TV - stacja muzyczna. Muzyka.. tego mi było trzeba. Po usłyszeniu kilku piosenek weszłam jeszcze na laptopa rutynowo – facebook, twitter… było dużo informacji na temat 1D. „Dopiero się wypromowali a już mają pełno piszczących fanek” ~ zażartowałam sarkastycznie w myślach.
Jakąś godz. Później dostałam SMS-a na wyświetlaczu pojawił się napis „Dani” „No nareszcie co ona tyle czasu robiła?” ~ pomyślałam i odczytałam wiadomość:
„Hej kochanie przepraszam, ale nie mogłam odebrać byłam odwiedzić mamę w szpitalu i musiałam wyłączyć telefon. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. Xoxo”.
Od razu jej odpisałam: „Nie no coś ty, przecież mama jest najważniejsza nie możesz jej zaniedbywać. ;) To bardziej ja przepraszam, że wczoraj nie odebrałam ale było głośno a ja byłam wiesz trochę zmęczona i nie miałam siły z nikim rozmawiać. Ale wiesz co? Mam pomysł, zrobimy sobie dzisiaj taki babski dzień co ty na to? Xoxo”
Po kilku chwilach dostałam odpowiedź: „No pewnie. To nawet dobrze, że dzisiaj bo skoro jesteś moją przyjaciółką o muszę powiedzieć ci coś ważnego. Ale to pogadamy jak się już zobaczymy. Może spotkajmy się w naszej kawiarni o 19. :P”
„No to ok. Widzimy się później. To do 19 kochana. :D”
Odłożyłam telefon na szafce nocnej, wyłączyłam laptopa i TV. Okazało się, że na dworze jest ok 15 stopni. Postanowiłam się przebrać, poszłam do garderoby i ubrałam się w <to>. Dochodziła 18:45 do kawiarni miałam jakieś 5 min drogi postanowiłam, że będę się zbierać. Pożegnałam się jeszcze z rodzicami i wyszłam. Przez całą drogę myślałam o Liamie.. miał się odezwać a tego nie zrobił. Może za bardzo się martwię, przecież na pewno ma dużo spraw na głowie. Przez dalszą drogę nie myślałam już o niczym, chociaż zaczęło mnie zastanawiać co takiego chce powiedzieć mi Dan.
Kiedy doszłam do lokalu w wejściu widziałam już siedzącą przy stoliku Dani uśmiechnęła się ciepło wstała i przytuliła mnie.
-Hej kochana. Cieszę się, że przyszłaś mam ważną wiadomość – mówiła rozentuzjazmowana dziewczyna
-No hej hej miśka. Uspokój się co takiego ważnego masz mi do powiedzenia? – spytałam z uśmiechem
-No więc tak… mam chłopaka.! – prawie krzyknęła
-O matko! Na serio?! Jak się cieszę! – uściskałam przyjaciółkę po czym usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać
-No to jak długo jesteście razem? – wypytywałam Dan
-No już jakiś czas.. chyba jakieś 3 miesiące – odpowiedziała
-CO?! I ja się dopiero teraz o tym dowiaduję? – spytałam ze zdziwieniem i rozbawieniem
-Oj no przepraszam ale wiesz jakoś nie było czasu o tym powiedzieć – tłumaczyła się Danielle
-No już okok.. too.. kiedy go poznam?
-Em.. no właśnie.. yy.. Teraz. – oznajmiła spokojnie i spojrzała w stronę wejścia do lokalu, akurat w tym momencie wszedł do niego wysoki szczupły chłopak w kapturze
-To on? – spytałam cicho
-Tak.. cicho już idzie
Chłopak stanął naprzeciw nas.. Dan podeszła do niego i czule go pocałowała.
-Okok [t.i] poznaj mojego ukochanego… Liama. – powiedziała po czym zdjęła mu kaptur
CDN


I co jaki jest waszym zdaniem? ;) Według mnie nawet nie jest taki zły ale wy oceniacie.. ;***
Czytasz = Komentujesz  ;D

~Zakręcona ^^

2 komentarze:

  1. zajebisty rozdział <3 uwielbiam to opowiadanie! ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cieee ! ; oo to nie może być Li ! Nie wieże ! Dodawaj mi tu szybko nastepny ♥♥

    OdpowiedzUsuń