Sorka że nie dodałam go wcześniej ale net mi się lekko mulił.. i nie mogłam się nawet na bloga później zalogować.. ;o
Ale bez zbędnych informacji.. zapraszam do czytania kochani.. ;***
********************************************
Wyszłam na chwilę żeby się przewietrzyć i wtedy przez przypadek na kogoś wpadłam. Podniosłam głowę i to, co zobaczyłam, przewróciło mi wszystko do góry nogami...
...Przed oczami pojawił mi się wysoki brunet. Od razu go poznałam, nigdy nie zapomniałabym tego głębokiego magicznego spojrzenia. To był nie kto inny jak Liam Payne. W tym momencie przed oczyma pojawiły się wszystkie nasze wspólne chwile. Nie wiedziałam co zrobić, zamurowało mnie. Po chwili jednak ocknęłam się, spuściłam lekko głowę, przeprosiłam i wyminęłam chłopaka. Wyszłam przed budynek klubu, w oczach pojawiły mi się łzy. "Co on tu robi?" "Dlaczego znów się pojawił?" ~ rozmyślałam tak jakieś 15 min po chwili ktoś złapał mnie z ramię, to była moja mama.
-[t.i] co jest? Córciu ty płakałaś? Co się stało? - zaczęła wypytywać jak zwykle moja zatroskana rodzicielka
-Ma... mamo, ja... widziałam... - mówiłam cały czas szlochając
-Kogo?
-Li.. Liama. Widziałam Liama. - po wypowiedzeniu jego imienia zaczęłam jeszcze bardziej płakać
-Kochanie nie płacz proszę.. nie przejmuj się.. wszystko się ułoży zobaczysz.. - mama delikatnie mnie przytuliła i mówiąc to gładziła mnie po włosach -Chodź, wejdziemy do środka, robi się chłodno i jeszcze się przeziębisz - powiedziała
"Jak zwykle nadopiekuńcza" - pomyślałam, chodź bardzo cieszyłam się, że jest ze mną.
Weszłyśmy we dwie do klubu. Podeszłyśmy do mojego taty siedzącego przy stoliku.
-Hej dziewczyny, gdzie byłyście? Martwiłem się. - spytał
-Eee.. noo.. my.. - jąkałam się
-Wyszłyśmy się przewietrzyć i chwilkę porozmawiać. No wiesz kochanie... jak matka z córką - odpowiedziała za mnie mama i puściła mi oczko
Ulżyło mi. Lepiej nie mówić tacie że chodzi o chłopaka. Znając go od razu wypytywałby co się stało.. jaki to chłopak itp.
Po kilkuastu minutach DJn zatrzymał muzykę.
-Ok. No to teraz oddam głos gospodarzowi dzisiejszej imprezy.. wspaniałemu producentowi - Georg'owi Simpson'owi (nie wiedziałam jakie dać nazwisko xD)
Wszyscy obecni zaczęli bić brawa i gwizdali. Tata wstał i poszedł na scenę.
-Dziękuję bardzo. Miło mi wiedzieć że to co robię ma jakiś sens. Promuje nowe gwiazdy.. to zaszczyt pracować z tak bardzo utalentowanymi ludźmi.. cieszę się wiedząc, że spełniam ich marzenia... - zaczął wszystkim dziękować, gratulować.. itp. nagle powiedział...
-... I dlatego z wielką przyjemnością chciałbym przedstawić nasze nowe wschodzące gwiazdy. To pięciu bardzo utalentowanych chłopaków, są naprawdę świetni w tym co robią, a dla to duża przyjemność pracować z nimi... przywitajcie ich gorąco to One Direction! - wypowiedział te słowa i zszedł ze sceny
Po chwili na scenę wbiegło pięciu przystojnych gości: Chłopak w loczkach, za nim gość ubrany w czerwone spodnie z szelkami i bluzką w paski, niebieskooki blondyn, mulat.. na końcu wszedł brunet, którego nie da się pomylić z nikim innym... to był Liam. Kiedy go znów zobaczyłam po prostu zwaliło mnie nóg.
"Nie to już jest przesada" ~ pomyślałam i spojrzałam przerażona na swoją mamę, która chyba też o niczym nie wiedziała.
Chciałam z tamtąd jak najszybciej uciec, ale nie mogłam przecież to impreza mojego taty nie wypadałoby.
Chłopacy skończyli mówić i nagle rozległy się dźwięki piosenki, światła zgasły nagle tylko 2 reflektory zaświeciły się i skierowały w stronę sceny.. chłopcy zaczęli śpiewać <tą> piosenkę. Na początku usłyszałam głos Liama, był taki piękny.. prawie się popłakałam. Patrzyłam cały czas na niego, na to jak swobodnie porusza się na scenie, jak cudownie śpiewa. Pod koniec piosenki wszystkie światła znów się zaświeciły. Chłopcy ukłonili się i zeszli ze sceny. Tata gdzieś poszedł, zostałyśmy same z mamą przy stoliku i chwilę rozmawiałyśmy. Po 10 min tata wrócił ale nie sam.. byli z nim chłopacy z 1D. Kiedy ich zobaczyłam serce prawie mi stanęło..
-Dziewczyny poznajcie moich nowych podopiecznych.. To Niall, Louis, Zayn, Harry i Liam.. a to moje ukochane dziewczyny.. moja żona Małgorzata i córka [t.i]...
-Miło nam poznać.. chłopcy po kolei podchodzili do nas całowali moją mamę w rękę i mnie w policzek..
Liam chyba mnie nie poznał, bo w żaden sposób nie zareagował.
Po krótkiej wspólnej rozmowie postanowiłam, że pójdę się przewietrzyć.
-Bardzo przepraszam, ale na chwilkę muszę wyjść - powiedziałam ze sztucznym uśmiechem
-Dobrze ale nie oddalaj się za bardzo jest już późno - powiedział troskliwie tata
Przytaknęłam i wyszłam. Włóczyłam się o parku i rozmyślałam. Po chwili ktoś złapał mnie za rękę, odruchowo się odwróciłam i zobaczyłam jego.. "Czemu znowu on..?" ~ pomyślałam złośliwie. Liam był ostatnią osobą, którą chciałam teraz zobaczyć.
-Hej. Mogę się przejść z tobą? - spytał tym swoim seksownym głosem
-Eem.. nooo.. ok. - powiedziałam trochę nieentuzjastycznie
-Wiesz, jeśli nie chcesz nie muszę z tobą iść. Po prostu chciałem sobie porozmawiać.
-Nie no ok. Możesz ze mną iść. - mówiłam ze spuszczoną głową
-Stało się coś? - spytał trochę zmartwiony
-Nie nic.. po prostu mam dziś gorszy dzień.. - (przecież nie mogłam mu powiedzieć, że chodzi niego)
-Chcesz o tym pogadać?
-Nie dzięki. Nie będę cię zanudzać, masz na pewno ważniejsze sprawy. Po za tym nie znamy się.
-Serio!? Proszę cię [t.i] nie udawaj ok? Myślisz, że bym cię nie poznał? Minęły 3 lata ale i tak nigdzie nie pomyliłbym tych cudnych [k.t.o] oczu - powiedział podnosząc mój podbródek
-Wiedziałeś, że to ja? - spytałam zdziwiona
-No pewnie, nie pomyliłbym cię z nikim innym - uśmiechnął się i puścił mi oczko
W sumie to ucieszyłam się że o mnie nie zapomniał.. zaczęliśmy rozmawiać..
-Tęskniłem z tobą wiesz? Kiedy wyjechałaś moje życie straciło sens.. nie umiałem się pozbierać.. - mówił cicho a pojedyncze łzy spłynęły po jego liczku, a zaraz także po moim.
-Wiesz..ja też tęskniłam.. z nikim się nie związałam, nie umiałam.. zawsze byłeś inny, wyjątkowy... - mówiłam ze łzami w oczach
-Kochałem cię.. w sumie.. nadal cię kocham.. - powiedział nieco głośniej
-Przepraszam CO!? Możesz powtórzyć? - zdziwiły mnie jego słowa
-Noo.. Kocham Cię! - prawie wykrzyczał
-Ale jak to.. nie mogę jakoś w to uwierzyć..
-No tak.. nigdy o tobie nie zapomniałem.. zawsze cię kochałem i będę cię zawsze kochał.. - jego wyznanie zszokowało mnie. Jak to możliwe? Przecież czy to możliwe, że on mnie kocha? Po tylu latach? -
Z rozmyślań wyrwał mnie on..
-[t.i] ja.. chcę tylko..
-Co takiego? - spytałam zaciekawiona
Po moim pytaniu przycisnął mnie do siebie i gwałtownie wpił się w moje usta...
CDN
*******************************************
Dobra to napisałam.. :D
Nie mogłam wcześniej bo net mi mulił.. :)
Mam nadzieję że się podoba.. liczę na to że się nie gniewacie i skomentujecie.. <3
~Zakręcona ^^



Zajebiste, trololol. ♥
OdpowiedzUsuńFajne , fajne *.*
OdpowiedzUsuńŚlicznie *,*
OdpowiedzUsuńnie no zavebiste :*
OdpowiedzUsuńzajebiste *.* next będzie genialny tak czuje *.* <3
OdpowiedzUsuń