poniedziałek, 4 marca 2013

#1 Imagin z Zaynem

Okok..  no to oficjalnie dodaje mojego pierwszego tu imagina..  ^_^Jest jaki jest więc trudno..  xD      Dedykuję go specjalnie dla mojej kochanej Klaudii  "Małpeczki" <333 Kc małpko..  :***Dobra już więcej nie przynudzam..  Miłego czytania..  ;) 



Od 2 lat przyjaźniłaś się z 1D.. Zamieszkałaś z nimi.. Kochałaś ich jak starszych braci.. Zaprzyjaźniłaś się z El i Dan.. Najlepiej jednak dogadywałaś się z Zaynem..
Jednak od pewnego czasu czułaś do niego coś więcej niż tylko przyjaźń.. O twojej miłości do chłopaka widziały tylko dziewczyny.. Codziennie namawiały cię żebyś w końcu powiedziała mu prawdę.. ale ty nie chciałaś, za bardzo bałaś się odrzucenia z jego strony.. Pewnego dnia wszyscy siedzieliście w salonie i oglądaliście film..  Zayna z wami nie było jak twierdzili chłopcy miał jakieś spotkanie.. Po niecałej godzinie Zayn wrócił do domu, ale nie sam... była z nim jakaś wysoka szczupła dziewczyna..
-Cześć ludzie.. - Powiedział uśmiechnięty Zayn
-Heeej - powiedzieliście chórem
-To jest Perrie.. Moja nowa dziewczyna - przedstawił dziewczynę po czym podeszli i usiedli koło was.
Czułaś, że serce pęka ci na małe kawałeczki.. Nie wiedziałaś co powiedzieć uśmiechnęłaś się sztucznie lecz w twoich oczach pojawił się ból i smutek.. Danielle to zauważyła..
-[t.i] mogę z tobą porozmawiać na chwilkę..? - Spytała, po czym poszłyście do kuchni za wami poszła El..
-Nie przejmuj się nim.. - mówiła przytulając cię Dan..
-Ja... jak mam się tym nie przejmować Danielle?! Dziewczyny przecież ja go kocham a on teraz prowadza się z tą.. Perrie - mówiłaś wtulając się w Dan i płacząc - nie mogę już mu tego powiedzieć..
-[t.i] mówię ci pokaż tej Perrie, że jesteś od niej lepsza... - Pocieszała cię Eleanor.. Poprawiła ci makijaż.. - Ok.. jest świetnie.. A teraz uśmiechnij się pokażemy Zaynowi co stracił..- dodała Dan..
-Nooo...  ok... - powiedziałaś niechętnie po czym wyszłyście do pokoju gościnnego. Kiedy weszłyście z dziewczynami
do pokoju chłopcy o czymś rozmawiali a Zayn i Perrie całowali się... Łzy znów naleciały ci do oczu i pobiegłaś do
swojego pokoju, położyłaś się na łóżku i płakałaś w poduszkę. Przyszła El usiadła na końcu łóżka i próbowała
pocieszyć..
-[t.i] nie płacz, nie chcę cię dołować ale może nie było wam pisane.. ale według mnie to Malik jest strasznie głupi i ślepy żeby nie zauważyć jaki skarb właśnie stracił..
-Dziękuję Eleanor..  ale Zayn po prostu nigdy mnie nie kochał i nigdy nie pokocha,  przepraszam nie chcę cię wyganiać ale chciałabym pobyć sama.
-Jasne rozumiem..  jak poczujesz się lepiej to zejdź ok? - spytała zatroskana El
-Dobrze przyjdę-uśmiechnęłaś się sztucznie
Leżałaś cały czas łkając w poduszkę myślałaś, że dla ciebie nie ma już miejsca ani na tym świecie a co najważniejsze w sercu Zayna. Płakałaś tak jeszcze kilka minut, po chwili poszłaś do łazienki w swoim pokoju zamknęłaś drzwi na klucz, w szafce znalazłaś jakąś starą żyletkę nakreśliłaś na swoim nadgarstku delikatną ale wyraźną linię, poczułaś ból ale zarazem ukojenie, łzy pociekły ci po policzku a krew sączyła się z rany. Nagle usłyszałaś jak ktoś wchodzi po schodach na górę, szybko zaciągnęłaś rękawy bluzki żeby nie było widać rany.. położyłaś się znów na łóżku i płakałaś. Ktoś wszedł do twojego pokoju i usiadł na skraju łóżka, oczywiście wiadomo że był to Zayn…
-[t.i] co się dzieję? Dlaczego płaczesz? – spytał chłopak „Jakby go to w ogóle interesowało”~ pomyślałaś.
-Nic się nie dzieję mam po prostu gorszy dzień, weź idź do swojej Perrie na pewno się o ciebie martwi. – odpowiedziałaś oschle.
-Taa jasne… [t.i] znam cię tyle czasu i wiem kiedy kłamiesz. Widzę przecież że coś się dzieję..
-NIE! NIC NIE WIESZ!!! – wykrzyczałaś mu prosto w twarz – Jak możesz być tak ślepy…?! -znów łzy popłynęły po twoim policzku.
-Ale o co chodzi? Już nic nie rozumiem.. – był zmieszany nie wiedział co powiedzieć
-Ty naprawdę nic nie zauważyłeś przez ten cały czas?! Nigdy nie widziałeś jak na ciebie patrzę? Nie zauważyłeś jak ciężko było mi patrzeć na ciebie razem z Perrie? Nie zauważyłeś tego że cię KOCHAM?! Tak kocham cię do cholery!!! – te 5 słów wykrzyczałaś mu po czym wybiegłaś z domu na nikogo nie zwracając uwagi.
Zayn szybko pobiegł za tobą
- [t.i]! [t.i] ja cię kocham, kocham słyszysz?! – zaczął wołać coraz głośniej.
Usłyszałaś to ostatnie zdanie, odwróciłaś się i nagle… nic, tylko ciemność… To był koniec, wpadłaś pod koła samochodu, który prowadził jakiś pijany kierowca. Zayn szybko podbiegł do ciebie ale było za późno, wbiegł jak najszybciej do domu wziął nóż, wrócił na ulicę gdzie leżałaś, usiadł koło twojego zimnego ciała.
- Zawsze cię kochałem, zaraz do ciebie przyjdę już na zawsze będziemy razem. – po tych słowach wbił nóż prosto w swoje serce, po czym upadł obok ciebie.
Oboje zakończyliście życie na ziemi ale zaczęliście nowe w tym lepszym świecie.


















Co sądzicie o tym imaginie..?  Zostawcie po sobie jakiś ślad i skomentujcie..  Nie musi się wam podobać każdy komentarz mile widziany..  <333   Pozdro xx

~Zakręcona ^^

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekujeee ;*** kochanie <3 ja cb tez kocham <3 kangurku <3

    OdpowiedzUsuń
  3. zarąbisty ale taki smuutny ;c czekam na dalsze imaginy ;d ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana i teraz mi powiedz, że brzydko piszesz to cię chyba uduszę ;** Jest świetny ♥ Właśnie zyskałaś wierną czytelniczkę ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny :)
    Zajrzyj i skomentuj mój :)
    http://because-of-you-i-cry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń