wtorek, 19 marca 2013

#6 Imagin z Harrym cz. 4 ;)

Dooobra to dodaję 4 (ostatnią) część imagina z Hazzą.. ;)
Imagin był pisany z moja kuzynką.. bardzo ci dziękuję Weruś za pomoc.. ;***
Mam nadzieję że się spodoba..  :D


***************************************



Po dwóch godz. Siedzenia u Marcusa postanowiłaś iść do domu, było późno ale dość widno więc chciałaś się przejść…




Szłaś przez dobrze ci znane ulice Londynu wszędzie paliły się latarnie więc nie bałaś się iść sama. W pewnym momencie musiałaś skręcić w ciemną uliczkę, nie chciałaś ale musiałaś, ponieważ nie było innej drogi do twojego domu. Byłaś już w połowie drogi kiedy nagle ktoś zaciągnął cię w ciemny zaułek, przycisnął do muru jakiegoś budynku i zaczął cię rozbierać. Nie widziałaś jego twarzy. Zaczęłaś krzyczeć i się wyrywać, ale napastnik był o wiele silniejszy, zakrył ci usta dłonią i kontynuował. W pewnym momencie ugryzłaś go w rękę i znów krzyknęłaś, po chwili jakaś postać wyłoniła się zza rogu i zaczęła biec w twoim kierunku. To był Harry.
„ZOSTAW JĄ!!!” – krzyczał chłopak, nie zatrzymując się rzucił się na twojego oprawcę i uderzył go z pięści w twarz. Wtedy upadł na ziemię a jego kaptur zsunął się z głowy. To co zobaczyłaś po prostu zwaliło cię z nóg. Osobą, która próbowała cię przed chwilą zgwałcić był Jessie. Wtedy zrozumiałaś, że cały ten czas żyłaś w jednym wielkim kłamstwie. kłamstwie rozmyślań wyrwał cię głos Harry’ego, który kazał ci uciekać. Nie mogłaś się ruszyć, Harry zauważył twój strach pociągnął cię za rękę i pobiegliście. W końcu wybiegliście z ciemnej ulicy, mogliście się już zatrzymać i odetchnąć. Z oczu cały czas leciały ci łzy, nie mogłaś zapomnieć tego cwanego uśmieszku Jessie’go, który kilka minut temu się do ciebie dobierał. Hazz widząc, że strasznie cierpisz przytulił cię, a ty o dziwo nie protestowałaś tylko jeszcze bardziej wtuliłaś się w umięśniony tors chłopaka. W jednej chwili zapomniałaś o wszystkich złych chwilach i o tym, że Harry cię skrzywdził.
Po chwili Hazza odkleił się z uścisku.

-[t.i] ja… ja naprawdę przepraszam… - mówił przez łzy
Otarłaś jego policzki i powiedziałaś:
-Nie przepraszaj. Już wszystko w porządku. Dziękuję, że chociaż cię odpychałam i nie chciałam z tobą rozmawiać, to ty i tak byłeś przy mnie. Dziękuję za wszystko.
Po tych słowach znów wtuliłaś się w chłopaka. Po kilku minutach poszliście do twojego domu. Usiedliście a kanapie i dłuuugo rozmawialiście. W końcu zrobiło się dość późno, a tobie zachciało się spać więc dałaś Harry’emu spodnie dresowe i koszulkę Marcusa (często u ciebie nocował), pokazałaś mu pokój gościnny po czym sama udałaś się do łazienki pod prysznic.
Po ok.15 minutach poszłaś do sypialni i położyłaś się na łóżku. Na początku strasznie chciało ci się spać, ale po chwili jakoś już nie mogłaś zasnąć. Myślałaś o tym, czy dobrze zrobiłaś dając Harry’emu jeszcze jedną szansę. Twoje rozmyślenia  przerwało ciche skrzypnięcie drzwi.
-[t.i] nie śpisz jeszcze? – spytał szeptem Hazz
-Nie. Nie mogę zasnąć. A ty czemu nie śpisz?
-Tak samo. Głupio mi się śpi samemu.
-No to wskakuj. – odpowiedziałaś uśmiechając się
Zanim się obejrzałaś Harry już leżał koło ciebie. Zaczęliście rozmawiać i wspominać stare czasy
-Wiesz [t.i] ja nigdy o tobie nie zapomniałem. Od dawna byłem… byłem w tobie zakochany ale ty widziałaś we mnie tylko przyjaciela. Nigdy ci tego nie powiedziałem, bo bałem się, że to zniszczy naszą przyjaźń. Kiedy wyjechałem myślałem, że będzie to dla nas zwłaszcza dla ciebie korzystniejsze, bałem się zadzwonić, myślałem, że nie będziesz chciała mnie już znać, po prostu byłem tchó… - przerwałaś mu delikatnym pocałunkiem
-A co to było? – spytał lekko zaskoczony
-To była prezentacja tego co zawsze do ciebie czułam. Ja też cię kocham Harry, zawsze cię kochałam..
Chłopak tylko uśmiechnął się i wpił się się w twoje usta.
Spędziliście razem noc, a później całe swoje życie. I tak zaczęliście nowy rozdział pełen miłości. 

KONIEC. 


Ufff...  Skończyłam.. ;)   I jak może być..?  Bo według mnie taki trochę nieciekawy ale ocenę pozostawiam wam..  :D    Czytasz = Komentujesz..  ;P

5 komentarzy: