Imagin był pisany z moja kuzynką.. bardzo ci dziękuję Weruś za pomoc.. ;***
Mam nadzieję że się spodoba.. :D
***************************************
Po dwóch godz. Siedzenia u Marcusa postanowiłaś iść do domu, było późno ale dość widno więc chciałaś się przejść…
Szłaś przez dobrze ci znane ulice Londynu wszędzie paliły
się latarnie więc nie bałaś się iść sama. W pewnym momencie musiałaś skręcić w
ciemną uliczkę, nie chciałaś ale musiałaś, ponieważ nie było innej drogi do
twojego domu. Byłaś już w połowie drogi kiedy nagle ktoś zaciągnął cię w ciemny
zaułek, przycisnął do muru jakiegoś budynku i zaczął cię rozbierać. Nie
widziałaś jego twarzy. Zaczęłaś krzyczeć i się wyrywać, ale napastnik był o
wiele silniejszy, zakrył ci usta dłonią i kontynuował. W pewnym momencie
ugryzłaś go w rękę i znów krzyknęłaś, po chwili jakaś postać wyłoniła się zza
rogu i zaczęła biec w twoim kierunku. To był Harry.
„ZOSTAW JĄ!!!” – krzyczał chłopak, nie zatrzymując się
rzucił się na twojego oprawcę i uderzył go z pięści w twarz. Wtedy upadł na
ziemię a jego kaptur zsunął się z głowy. To co zobaczyłaś po prostu zwaliło cię
z nóg. Osobą, która próbowała cię przed chwilą zgwałcić był Jessie. Wtedy
zrozumiałaś, że cały ten czas żyłaś w jednym wielkim kłamstwie. kłamstwie
rozmyślań wyrwał cię głos Harry’ego, który kazał ci uciekać. Nie mogłaś się
ruszyć, Harry zauważył twój strach pociągnął cię za rękę i pobiegliście. W
końcu wybiegliście z ciemnej ulicy, mogliście się już zatrzymać i odetchnąć. Z
oczu cały czas leciały ci łzy, nie mogłaś zapomnieć tego cwanego uśmieszku
Jessie’go, który kilka minut temu się do ciebie dobierał. Hazz widząc, że
strasznie cierpisz przytulił cię, a ty o dziwo nie protestowałaś tylko jeszcze
bardziej wtuliłaś się w umięśniony tors chłopaka. W jednej chwili zapomniałaś o
wszystkich złych chwilach i o tym, że Harry cię skrzywdził.
Po chwili Hazza odkleił się z uścisku.
-[t.i] ja… ja naprawdę przepraszam… - mówił przez łzy
Otarłaś jego policzki i powiedziałaś:
-Nie przepraszaj. Już wszystko w porządku. Dziękuję, że
chociaż cię odpychałam i nie chciałam z tobą rozmawiać, to ty i tak byłeś przy
mnie. Dziękuję za wszystko.
Po tych słowach znów wtuliłaś się w chłopaka. Po kilku
minutach poszliście do twojego domu. Usiedliście a kanapie i dłuuugo
rozmawialiście. W końcu zrobiło się dość późno, a tobie zachciało się spać więc
dałaś Harry’emu spodnie dresowe i koszulkę Marcusa (często u ciebie nocował),
pokazałaś mu pokój gościnny po czym sama udałaś się do łazienki pod prysznic.
Po ok.15 minutach poszłaś do sypialni i położyłaś się na
łóżku. Na początku strasznie chciało ci się spać, ale po chwili jakoś już nie
mogłaś zasnąć. Myślałaś o tym, czy dobrze zrobiłaś dając Harry’emu jeszcze
jedną szansę. Twoje rozmyślenia
przerwało ciche skrzypnięcie drzwi.
-[t.i] nie śpisz jeszcze? – spytał szeptem Hazz
-Nie. Nie mogę zasnąć. A ty czemu nie śpisz?
-Tak samo. Głupio mi się śpi samemu.
-No to wskakuj. – odpowiedziałaś uśmiechając się
Zanim się obejrzałaś Harry już leżał koło ciebie.
Zaczęliście rozmawiać i wspominać stare czasy
-Wiesz [t.i] ja nigdy o tobie nie zapomniałem. Od dawna
byłem… byłem w tobie zakochany ale ty widziałaś we mnie tylko przyjaciela.
Nigdy ci tego nie powiedziałem, bo bałem się, że to zniszczy naszą przyjaźń.
Kiedy wyjechałem myślałem, że będzie to dla nas zwłaszcza dla ciebie
korzystniejsze, bałem się zadzwonić, myślałem, że nie będziesz chciała mnie już
znać, po prostu byłem tchó… - przerwałaś mu delikatnym pocałunkiem
-A co to było? – spytał lekko zaskoczony
-To była prezentacja tego co zawsze do ciebie czułam. Ja też
cię kocham Harry, zawsze cię kochałam..
Chłopak tylko uśmiechnął się i wpił się się w twoje usta.
Spędziliście razem noc, a później całe swoje życie. I tak
zaczęliście nowy rozdział pełen miłości.
KONIEC.
Ufff... Skończyłam.. ;) I jak może być..? Bo według mnie taki trochę nieciekawy ale ocenę pozostawiam wam.. :D Czytasz = Komentujesz.. ;P



hahah :D nie ma za co :D ;*
OdpowiedzUsuńZajebiste. : D
OdpowiedzUsuńświetne *___* masz talent dziewczyno!
OdpowiedzUsuńSupeeer . <3. Macie wyobraznie . < 3. :) .
OdpowiedzUsuńSUPER :D
OdpowiedzUsuń