No to mamy ostatnią część imagina z Liasiem.. ;**
Już na początku chciałabym was prosić - Komentujcie moje imaginy błaaagam.. mam dość dużo wyświetleń ale liczyłabym też na jakieś komentarze.. chciałabym wiedzieć czy wam się podobają czy nie.. możecie mi nawet wytykać jakieś błendy.. każdy kom mile widziany.. ;***
Mam nadzieję, że się spodoba.. Miłego czytania. :D
****************************************************

-Okok [t.i] poznaj mojego ukochanego… Liama. – powiedziała po czym zdjęła mu kaptur...
Zamurowało mnie. W tej
właśnie chwili świat mi się zawalił. Przede mną stał nie kto inny jak Liam
Payne. Mój Liam (znaczy już nie mój ;/). Przecież wczoraj zapewniał mnie, że
jego uczucia sprzed 3 lat nie wygasły i, że nadal mnie kocha, a teraz stoi tu
razem z moją najlepszą przyjaciółką. Chciałam stamtąd jak najszybciej uciec.
Ale jakoś nie mogłam, chciałam zobaczyć jak on się zachowa. Popatrzył na mnie
ze zdziwieniem (więc chyba też nie wiedział, że przyjaźnię się z Dan). Chciał
coś powiedzieć ale go wyprzedziłam..
-Hej.. jestem [t.i] miło mi
poznać.. – powiedziałam z wymuszonym uśmiechem
Chyba zdziwiło go moje
zachowanie ale jak gdyby nigdy nic podał mi rękę powiedział
-Hej a ja jestem Liam. Mi
też miło.. – uśmiechnął się ale widać było, że gryzła go cała ta sytuacja
Usiedliśmy przy stoliku po
czym zaczęliśmy rozmawiać. Po jakimś czasie poszliśmy razem do klubu.. procenty
zrobiły swoje Dan chyba najwięcej wypiła (to było trochę dziwne z jej strony bo
nigdy nie widziałam żeby wlała w siebie tyle alkoholu). Kiedy siedzieliśmy przy
stoliku. Liam kątem oka spoglądał czasem na mnie. Dani zaczęła się do niego
coraz bardziej przymilać, przytulać i całować. Nie mogłam znieść już tego
widoku. Po prostu wstałam i bez zbędnych wyjaśnień wyszłam z budynku klubu.
Biegłam przez park, w którym Liam pocałował mnie po raz pierwszy po tych trzech
latach. Zaczęłam płakać.. w końcu wróciłam do domu. Położyłam się na łóżku,
próbowałam poukładać sobie wszystkie myśli.. „Dlaczego on to zrobił?” „Czemu
wrócił?” „Po co mnie całował i po co mówił, że mnie kocha?” ~ takie myśli cały
czas krążyły mi w głowie. Nie umiałam się uspokoić. Po chwili zasnęłam.
***
Następny dzień.
Obudziłam się ze strasznym
bólem głowy. No tak jak to jest w zwyczaju po wieczornym balowaniu musi być też
poranny kac. Wstałam po czym ‘zwlekłam’ się po schodach do kuchni. Wzięłam
proszki przeciwbólowe i popiłam wodą. Wróciłam z powrotem na górę, poszłam do
łazienki spojrzałam w lustro i od razu tego pożałowałam. Moja twarz była
okropna.. cała popuchnięta od płaczu, czerwona a na dodatek makijaż cały rozmazany.
Wyglądałam jakbym uciekła z cyrku. Szybko zmyłam rozmazany make-up i weszłam
pod prysznic. Tak tego mi było trzeba.. czułam jak zimne krople wody spadają na
moje ciało. Wyszłam spod prysznica i owinięta w ręcznik weszłam do pokoju. Na
widok, który zobaczyłam oniemiałam. Na moim łóżku siedział ON był odwrócony
plecami do mnie. „Po co on to przyszedł?” ~ pomyślałam w duchu. Kiedy
próbowałam się cicho przemknąć do garderoby, akurat nadepnęłam na skrzypiący
panel. Usłyszał zgrzyt i odwrócił się w moją stronę. Zmierzył mnie wzrokiem..
po chwili zorientowałam się, że mam na sobie tylko ręcznik. Szybko wybiegłam z
pokoju i udałam się do garderoby. Ubrałam <to>. Wróciłam do pokoju. Liam
nadal tam był.. tym razem stał i przyglądał się zdjęciom na półkach. Kiedy przeszłam
przez próg lekko chrząknęłam, znów na mnie spojrzał. Podszedł bliżej, a ja
szybko się cofnęłam.. on jednak nie dawał za wygraną, zbliżał się coraz
bardziej i bardziej aż natknęłam się na ścianę. Złapał moją dłoń, którą od razu
zabrałam. Spojrzał mi głęboko w oczy, a ja spuściłam głowę w dół. Tym razem
wziął mój podbródek, nie miałam jak się uwolnić.. zbliżał swoją twarz ku mojej
aż dzieliły nas tylko milimetry.. jeszcze trochę i.. BACH kopnęłam go w krocze.
Zwinął się delikatnie z bólu a ja szybko zbiegłam na dół. Rodziców nie było w
domu.. nie wiedziałam co zrobić.
-Tak chcesz pogadać.. znowu
udałoby ci się mną zawładnąć tymi swoimi słodkimi słówkami, a później
wyrzuciłbyś mnie jak starą zabawkę – wykrzyczałam będąc w salonie
Po minucie poczułam silne
dłonie na swojej talii. Próbowałam się wyrwać ale był za silny.
-Nie.. to nie było tak..
posłuchaj mnie choć przez chwilę, a później zrobisz co uważasz.. – prosił cały
czas trzymając mnie blisko siebie
-Ok.. masz 5 minut. I weź
puść już mnie! – krzyknęłam
Usiedliśmy na kanapie.. Liam
zaczął mi się tłumaczyć..
-Posłuchaj to nie było tak
jak myślisz.. – „Taa.. nieźle się zaczyna (-.-)” ~ pomyślałam sarkastycznie
-Chodzi o to, że kiedy wyjechałaś
załamałem się.. nie byłem już tym samym chłopakiem.. często nie wychodziłem z
pokoju. Zamknąłem się przed światem.. Ty byłaś moim tlenem, bez którego nie
mogłem żyć.. więc teoretycznie kiedy wyjechałaś straciłem swój tlen i umarłem..
– łzy zaczęły płynąć po jego policzku –… w tej depresji byłem jakieś półtora
roku.. kiedy już zacząłem wychodzić do ludzi poszedłem do X-Facor’a poznałem
chłopców i tak stworzyliśmy zespół. Po jakimś czasie na swojej drodze spotkałem
Danielle.. zaprzyjaźniłem się z nią.. kiedy ją widziałem myślałem o tobie,
bardzo mi cię przypominała z charakteru.. ale tak naprawdę nie była taka jak
ty.. ty zawsze byłaś jesteś i będziesz wyjątkowa.. po jakimś czasie z Dan
zaczęliśmy się spotykać, staliśmy się parą. Ale w sercu nadal czułem pustkę,
nikt nie był w stanie mi cię zastąpić.. – przerwał na chwilę i pozwolił łzom
swobodnie wypłynąć.. -.. Kiedy cię zobaczyłem na tej imprezie myślałem, że
rzucę się na ciebie całą cię wyściskam.. kiedy byliśmy tam w parku nie mogłem
się powstrzymać.. musiałem cię pocałować, bez tego bym oszalał.. chciałem znów
poczuć smak tych twoich pięknych pełnych słodkich malinowych ust.. na drugi
dzień chciałem do ciebie zadzwonić.. ale przypomniałem sobie o Danielle, która
zaprosiła mnie na spotkanie z nią i jej najlepszą przyjaciółką.. postanowiłem,
że spotkam się z nią.. a później z nią zerwę.. nie chciałem jej ranić.. ona
jest świetną dziewczyną ale to ciebie zawsze kochałem i będę kochał.. nie
mogłem znieść myśli, że nie będę z tobą.. –nagle urwał swój monolog, spojrzał
na mnie swoimi zamglonymi od płaczu tęczówkami.. nie wiedziałam co powiedzieć..
byłam, że tak powiem zszokowana jego słowami..
-Liam ja.. nie.. – jąkałam
się, nie miałam pojęcia co mam w tej chwili mu powiedzieć..
-Nic lepiej nie mów..
rozumiem.. jestem totalnym dupkiem i nie chcesz mnie znać.. wyjdę i nie będę
zawracał ci więcej głowy.. ale pamiętaj ja nadal cię kocham i.. nie ważne jak
długo ale będę czekał.. – powiedział po czym wstał z kanapy i kierował się w
stronę drzwi.. ja szybko za nim pobiegłam i stanęłam przed nim tarasując mu
drogę..
-Jeśli msz zamiar wykrzyczeć
mi, że jestem totalnym kretynem i egoistą.. to bardzo proszę.. zniosę to dla
ciebie.. – odparł cicho –.. wiem, że nim jestem ale po prostu nie umiem bez
ciebie żyć.. musisz o tym wiedzieć.. ja.. – zatkałam mu usta namiętnym
pocałunkiem..
Trwaliśmy w nim jakieś 5 min
po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi.. poszłam je otworzyć , w wejściu stała
Dan.. uśmiechnęła się do mnie ciepło przytuliła.. zdziwiło mnie jej zachowanie
ale oddałam uścisk..
-Jest tu co nie? – spytała
po chwili
-T..tak.. ale.. – jąkałam
się próbowałam jakoś się wytłumaczyć
-Nie.. [t.i] (zdrobniale)
nie przejmuj się on.. wszystko mi wyjaśnił.. nadal będziemy przyjaciółmi.. nie
mam do niego żalu bo widać, że naprawdę cię kocha.. a kiedy widzę że ty jesteś
szczęśliwa to ja też jestem.. – uśmiechnęła się, cmoknęła mnie w policzek i
pożegnała się..
Wróciłam
do domu.. nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć.. ale postanowiłam, że
Liamowi dam jeszcze jedną szansę.. podeszłam do niego, złapałam go w talii.. on
tylko lekko się wzdrygnął i odwrócił w moją stronę.. spojrzał mi w oczy, on
ujął moją twarz w swoje dłonie i namiętnie pocałował..
Od tamtej chwili żyje nam
się cudownie.. mam stu procentową pewność do tego, że Liam mnie kocha.. na
każdym kroku mi to okazuje.. Z Dani nadal jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami z
czego jestem okropnie szczęśliwa.. Zaprzyjaźniłam się z chłopcami z 1D.. teraz
wszystko miało być tak jak to sobie wymarzyłam: ja – szczęśliwa u boku ukochanego
i w gronie najlepszych przyjaciół..
KONIEC!
****************************************************
No i jak się podoooba?:D Końcówkę trochę zmaściłam no ale ee tam.. ;P
Czytasz = Komentujesz :*
~Zakręcona ^^


JEST MEEEGA. ZACZNIJ PISAC BLOGA.♥
OdpowiedzUsuńheh.. jakoś nie widzę tego że mam pisać bloga z opowiadaniem.. ;)
Usuńchyba nie umiałabym.. <33 ale dzienkuje.. ;***
Dodaj rysunki Marcela :3
OdpowiedzUsuńDobrze Agatko.. dodam później.. ;*** haha.. wiem że to ty.. ;)
Usuńale genialnie zajebiste! ;D <3 masz talent dziewczyno, wiesz? ;3 <3 Pozdrawiam ;3
OdpowiedzUsuńDzienkujem 'Paulino' ^^ hahahah bo nie lubisz 'Paulinko' to masz.. :D ty też świetnie piszesz.. jesteś super.. <333
Usuńszczerze.. To już wolę Paulinko ;D dziękuję ;3 ty też <3
UsuńZajebiaszty ! Ty sie jeszcze pytasz czy sie podoba ? :D pisszz daaleeej :*
OdpowiedzUsuń