czwartek, 2 maja 2013

#13 Imagin z Liamem cz.4 ;D

No to mamy ostatnią część imagina z Liasiem.. ;**   
Już na początku chciałabym was prosić - Komentujcie moje imaginy błaaagam..  mam dość dużo wyświetleń ale liczyłabym też na jakieś komentarze.. chciałabym wiedzieć czy wam się podobają czy nie.. możecie mi nawet wytykać jakieś błendy..  każdy kom mile widziany.. ;***
Mam nadzieję, że się spodoba.. Miłego czytania. :D

****************************************************








Chłopak stanął naprzeciw nas.. Dan podeszła do niego i czule go pocałowała.
-Okok [t.i] poznaj mojego ukochanego… Liama. – powiedziała po czym zdjęła mu kaptur...










Zamurowało mnie. W tej właśnie chwili świat mi się zawalił. Przede mną stał nie kto inny jak Liam Payne. Mój Liam (znaczy już nie mój ;/). Przecież wczoraj zapewniał mnie, że jego uczucia sprzed 3 lat nie wygasły i, że nadal mnie kocha, a teraz stoi tu razem z moją najlepszą przyjaciółką. Chciałam stamtąd jak najszybciej uciec. Ale jakoś nie mogłam, chciałam zobaczyć jak on się zachowa. Popatrzył na mnie ze zdziwieniem (więc chyba też nie wiedział, że przyjaźnię się z Dan). Chciał coś powiedzieć ale go wyprzedziłam..
-Hej.. jestem [t.i] miło mi poznać.. – powiedziałam z wymuszonym uśmiechem
Chyba zdziwiło go moje zachowanie ale jak gdyby nigdy nic podał mi rękę powiedział
-Hej a ja jestem Liam. Mi też miło.. – uśmiechnął się ale widać było, że gryzła go cała ta sytuacja
Usiedliśmy przy stoliku po czym zaczęliśmy rozmawiać. Po jakimś czasie poszliśmy razem do klubu.. procenty zrobiły swoje Dan chyba najwięcej wypiła (to było trochę dziwne z jej strony bo nigdy nie widziałam żeby wlała w siebie tyle alkoholu). Kiedy siedzieliśmy przy stoliku. Liam kątem oka spoglądał czasem na mnie. Dani zaczęła się do niego coraz bardziej przymilać, przytulać i całować. Nie mogłam znieść już tego widoku. Po prostu wstałam i bez zbędnych wyjaśnień wyszłam z budynku klubu. Biegłam przez park, w którym Liam pocałował mnie po raz pierwszy po tych trzech latach. Zaczęłam płakać.. w końcu wróciłam do domu. Położyłam się na łóżku, próbowałam poukładać sobie wszystkie myśli.. „Dlaczego on to zrobił?” „Czemu wrócił?” „Po co mnie całował i po co mówił, że mnie kocha?” ~ takie myśli cały czas krążyły mi w głowie. Nie umiałam się uspokoić. Po chwili zasnęłam.
***
Następny dzień.
Obudziłam się ze strasznym bólem głowy. No tak jak to jest w zwyczaju po wieczornym balowaniu musi być też poranny kac. Wstałam po czym ‘zwlekłam’ się po schodach do kuchni. Wzięłam proszki przeciwbólowe i popiłam wodą. Wróciłam z powrotem na górę, poszłam do łazienki spojrzałam w lustro i od razu tego pożałowałam. Moja twarz była okropna.. cała popuchnięta od płaczu, czerwona a na dodatek makijaż cały rozmazany. Wyglądałam jakbym uciekła z cyrku. Szybko zmyłam rozmazany make-up i weszłam pod prysznic. Tak tego mi było trzeba.. czułam jak zimne krople wody spadają na moje ciało. Wyszłam spod prysznica i owinięta w ręcznik weszłam do pokoju. Na widok, który zobaczyłam oniemiałam. Na moim łóżku siedział ON był odwrócony plecami do mnie. „Po co on to przyszedł?” ~ pomyślałam w duchu. Kiedy próbowałam się cicho przemknąć do garderoby, akurat nadepnęłam na skrzypiący panel. Usłyszał zgrzyt i odwrócił się w moją stronę. Zmierzył mnie wzrokiem.. po chwili zorientowałam się, że mam na sobie tylko ręcznik. Szybko wybiegłam z pokoju i udałam się do garderoby. Ubrałam <to>. Wróciłam do pokoju. Liam nadal tam był.. tym razem stał i przyglądał się zdjęciom na półkach. Kiedy przeszłam przez próg lekko chrząknęłam, znów na mnie spojrzał. Podszedł bliżej, a ja szybko się cofnęłam.. on jednak nie dawał za wygraną, zbliżał się coraz bardziej i bardziej aż natknęłam się na ścianę. Złapał moją dłoń, którą od razu zabrałam. Spojrzał mi głęboko w oczy, a ja spuściłam głowę w dół. Tym razem wziął mój podbródek, nie miałam jak się uwolnić.. zbliżał swoją twarz ku mojej aż dzieliły nas tylko milimetry.. jeszcze trochę i.. BACH kopnęłam go w krocze. Zwinął się delikatnie z bólu a ja szybko zbiegłam na dół. Rodziców nie było w domu.. nie wiedziałam co zrobić.
-[t.i] nie uciekaj.. proszę.. chcę tylko pogadać! – zawołał z góry
-Tak chcesz pogadać.. znowu udałoby ci się mną zawładnąć tymi swoimi słodkimi słówkami, a później wyrzuciłbyś mnie jak starą zabawkę – wykrzyczałam będąc w salonie
Po minucie poczułam silne dłonie na swojej talii. Próbowałam się wyrwać ale był za silny.
-Nie.. to nie było tak.. posłuchaj mnie choć przez chwilę, a później zrobisz co uważasz.. – prosił cały czas trzymając mnie blisko siebie
-Ok.. masz 5 minut. I weź puść już mnie! – krzyknęłam
Usiedliśmy na kanapie.. Liam zaczął mi się tłumaczyć..
-Posłuchaj to nie było tak jak myślisz.. – „Taa.. nieźle się zaczyna (-.-)” ~ pomyślałam sarkastycznie
-Chodzi o to, że kiedy wyjechałaś załamałem się.. nie byłem już tym samym chłopakiem.. często nie wychodziłem z pokoju. Zamknąłem się przed światem.. Ty byłaś moim tlenem, bez którego nie mogłem żyć.. więc teoretycznie kiedy wyjechałaś straciłem swój tlen i umarłem.. – łzy zaczęły płynąć po jego policzku –… w tej depresji byłem jakieś półtora roku.. kiedy już zacząłem wychodzić do ludzi poszedłem do X-Facor’a poznałem chłopców i tak stworzyliśmy zespół. Po jakimś czasie na swojej drodze spotkałem Danielle.. zaprzyjaźniłem się z nią.. kiedy ją widziałem myślałem o tobie, bardzo mi cię przypominała z charakteru.. ale tak naprawdę nie była taka jak ty.. ty zawsze byłaś jesteś i będziesz wyjątkowa.. po jakimś czasie z Dan zaczęliśmy się spotykać, staliśmy się parą. Ale w sercu nadal czułem pustkę, nikt nie był w stanie mi cię zastąpić.. – przerwał na chwilę i pozwolił łzom swobodnie wypłynąć.. -.. Kiedy cię zobaczyłem na tej imprezie myślałem, że rzucę się na ciebie całą cię wyściskam.. kiedy byliśmy tam w parku nie mogłem się powstrzymać.. musiałem cię pocałować, bez tego bym oszalał.. chciałem znów poczuć smak tych twoich pięknych pełnych słodkich malinowych ust.. na drugi dzień chciałem do ciebie zadzwonić.. ale przypomniałem sobie o Danielle, która zaprosiła mnie na spotkanie z nią i jej najlepszą przyjaciółką.. postanowiłem, że spotkam się z nią.. a później z nią zerwę.. nie chciałem jej ranić.. ona jest świetną dziewczyną ale to ciebie zawsze kochałem i będę kochał.. nie mogłem znieść myśli, że nie będę z tobą.. –nagle urwał swój monolog, spojrzał na mnie swoimi zamglonymi od płaczu tęczówkami.. nie wiedziałam co powiedzieć.. byłam, że tak powiem zszokowana jego słowami..
-Liam ja.. nie.. – jąkałam się, nie miałam pojęcia co mam w tej chwili mu powiedzieć..
-Nic lepiej nie mów.. rozumiem.. jestem totalnym dupkiem i nie chcesz mnie znać.. wyjdę i nie będę zawracał ci więcej głowy.. ale pamiętaj ja nadal cię kocham i.. nie ważne jak długo ale będę czekał.. – powiedział po czym wstał z kanapy i kierował się w stronę drzwi.. ja szybko za nim pobiegłam i stanęłam przed nim tarasując mu drogę..
-Jeśli msz zamiar wykrzyczeć mi, że jestem totalnym kretynem i egoistą.. to bardzo proszę.. zniosę to dla ciebie.. – odparł cicho –.. wiem, że nim jestem ale po prostu nie umiem bez ciebie żyć.. musisz o tym wiedzieć.. ja.. – zatkałam mu usta namiętnym pocałunkiem..
Trwaliśmy w nim jakieś 5 min po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi.. poszłam je otworzyć , w wejściu stała Dan.. uśmiechnęła się do mnie ciepło przytuliła.. zdziwiło mnie jej zachowanie ale oddałam uścisk..
-Jest tu co nie? – spytała po chwili
-T..tak.. ale.. – jąkałam się próbowałam jakoś się wytłumaczyć
-Nie.. [t.i] (zdrobniale) nie przejmuj się on.. wszystko mi wyjaśnił.. nadal będziemy przyjaciółmi.. nie mam do niego żalu bo widać, że naprawdę cię kocha.. a kiedy widzę że ty jesteś szczęśliwa to ja też jestem.. – uśmiechnęła się, cmoknęła mnie w policzek i pożegnała się..
Wróciłam do domu.. nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć.. ale postanowiłam, że Liamowi dam jeszcze jedną szansę.. podeszłam do niego, złapałam go w talii.. on tylko lekko się wzdrygnął i odwrócił w moją stronę.. spojrzał mi w oczy, on ujął moją twarz w swoje dłonie i namiętnie pocałował..
Od tamtej chwili żyje nam się cudownie.. mam stu procentową pewność do tego, że Liam mnie kocha.. na każdym kroku mi to okazuje.. Z Dani nadal jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami z czego jestem okropnie szczęśliwa.. Zaprzyjaźniłam się z chłopcami z 1D.. teraz wszystko miało być tak jak to sobie wymarzyłam: ja – szczęśliwa u boku ukochanego i w gronie najlepszych przyjaciół..
KONIEC!

****************************************************

No i jak się podoooba?:D  Końcówkę trochę zmaściłam no ale ee tam.. ;P

Czytasz = Komentujesz :*


~Zakręcona ^^

8 komentarzy:

  1. JEST MEEEGA. ZACZNIJ PISAC BLOGA.♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh.. jakoś nie widzę tego że mam pisać bloga z opowiadaniem.. ;)
      chyba nie umiałabym.. <33 ale dzienkuje.. ;***

      Usuń
  2. Dodaj rysunki Marcela :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Agatko.. dodam później.. ;*** haha.. wiem że to ty.. ;)

      Usuń
  3. ale genialnie zajebiste! ;D <3 masz talent dziewczyno, wiesz? ;3 <3 Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzienkujem 'Paulino' ^^ hahahah bo nie lubisz 'Paulinko' to masz.. :D ty też świetnie piszesz.. jesteś super.. <333

      Usuń
    2. szczerze.. To już wolę Paulinko ;D dziękuję ;3 ty też <3

      Usuń
  4. Zajebiaszty ! Ty sie jeszcze pytasz czy sie podoba ? :D pisszz daaleeej :*

    OdpowiedzUsuń